Częstochowianie w pełni podołali wyzwaniu! Na własnym terenie pokonali MSK Zilina aż 3:0.
A w gruncie rzeczy można to uznać za właściwie najmniejszy wymiar kary, ponieważ Raków spokojnie mógł wbić jeszcze kilka bramek więcej.
Jednak to przyjezdni jako pierwsi powinni trafić do siatki. Ich groźna akcja skończyła się jednak nawet bez strzału przez bardzo złe zagranie Davida Durisa.
𝑼𝑭𝑭𝑭𝑭𝑭𝑭𝑭𝑭
Raków śpi… MSK Żilina powinna prowadzić w Częstochowie.
W ostatnich minutach pierwszej połowy znów groźnie zrobiło się pod bramką Kacpra Trelowskiego, ale kapitalnie dysponowany dzisiaj Stratos Svarnas przerwał ofensywne zapędy wicemistrzów Słowacji.
Do przerwy na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis. Druga odsłona to już jednak zdecydowana dominacja Medalików, która została udokumentowana trzema trafieniami.
Worek z bramkami w 48. minucie rozwiązał Oskar Repka. Tegoroczny nabytek Medalików wykorzystał ogromne zamieszanie w polu karnym oponentów i dał swojej ekipie prowadzenie.
𝐊𝐔𝐑𝐈𝐎𝐙𝐀𝐋𝐍𝐘 𝐆𝐎𝐋 𝐃𝐋𝐀 𝐑𝐀𝐊𝐎𝐖𝐀❗
Wicemistrzowie Polski po totalnym chaosie w polu karnym, objęli prowadzenie w meczu eliminacji Ligi Konferencji z MSK Żilina.
Dokładnie 10 minut później podwyższył je Jonatan Braut Brunes. Norweg wykorzystał rzut karny podyktowany przez sędziego po zagraniu rękąAleksandre Narimanidze.
Na półgodziny przed ostatnim gwizdkiem czerwoną kartką został ukarany Jan Minarik. Po tym osłabieniu goście całkowicie posypali się w defensywie.
Prawdziwe „wejście smoka” zaliczył Lamine Diaby-Fadiga. Francuz po pojawieniu się z ławki rezerwowych ustalił wynik spotkania na 3:0.
𝐋𝐚𝐦𝐢𝐧𝐞 𝐃𝐢𝐚𝐛𝐲-𝐅𝐚𝐝𝐢𝐠𝐚 z golem tuż po wejściu na boisko!
Raków prowadzi już 3:0 z grającą w dziesiątkę Żiliną.
Podopieczni trenera Marka Papszuna śmiało mogli zdobyć jeszcze co najmniej jedno trafienie. Dwie dobre okazje miał Leaonardo Rocha, a raz piłka obiła słupek po próbie autorstwa Jesusa Diaza.
Ostatecznie różnica trzech goli wciąż wydaje się być naprawdę bardzo solidną zaliczką przed rewanżem na wyjeździe, który odbędzie się już za tydzień.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
25 lipca, 2025 12:05
Brawo dla Rakowa ale dobrze ze Zilina byma nieskuteczna
Gol w 29. sekundzie! Aż ciężko w to uwierzyć [WIDEO]
Celtic nie dał rady odrobić strat z pierwszego meczu I przegrał w dwumeczu ze Stuttgartem. W drugim meczu wygrał jednak 1:0 po golu Luke'a McCowana w 29. sekundzie.
Brawo dla Rakowa ale dobrze ze Zilina byma nieskuteczna