Thomas Tuchel ma już serdecznie dość zamieszania związanego ze statusem Neymara. Piłkarz Paris Saint-Germain jest od tygodni łączony z przenosinami do innego klubu, co niekorzystnie wpływa na atmosferę w zespole.
Co z tym Neymarem? (fot. Reuters)
Spekulacje na temat przyszłości Brazylijczyka rozpoczęły się już pod koniec ubiegłego sezonu. Piłkarz nie czuł się dobrze w stolicy Francji i uznał, że najlepszym rozwiązaniem dla jego kariery będzie zmiana otoczenia. Od początku było wiadomo, że życzeniem Neymara jest powrót do Barcelony, jednak do walki o jego usługi włączył się niespodziewanie Real Madryt.
Problem w tym, że rozmowy na temat transferu reprezentanta Brazylii trwają już bardzo długo i wspomniany Tuchel nie wie, czy będzie mógł ostatecznie korzystać z jego usług, czy też nie. „L’Equipe” donosi, że Niemiec stracił już cierpliwość i domaga się od klubu zdecydowanych kroków i podjęcia ostatecznej decyzji w sprawie Neymara.
Jeśli bowiem ten odejdzie, to Tuchel będzie chciał sprowadzić klasowego następcę. Jeżeli z kolei piłkarz zostanie, to trzeba będzie na nowo wprowadzać go do pierwszego zespołu i liczyć na to, że zachowa się jak profesjonalista, a nie obrażony na cały świat chłopiec. Obojętnie, która z tych opcji zwycięży, trener chciałby mieć już jasność i skupić się na pracy.
Przypomnijmy, że jeden z najlepszych piłkarzy świata nie zagrał w żadnym z dotychczasowych meczów PSG w tym sezonie. Jak donoszą francuskie media, taki stan rzeczy ma się utrzymać do zamknięcia letniego okienka transferowego.
Czy Paris Saint-Germain porozumie się z potencjalnym kupcem? Szanse na to są na razie małe, ponieważ rozbieżności pomiędzy mistrzem Francji i Barceloną są aktualnie zbyt duże. PSG oczekuje za swojego piłkarza ponad 200 milionów euro, podczas gdy strona katalońska oferuje zaledwie kilkadziesiąt milionów + nawet dwóch graczy na wymianę.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.