W środowy wieczór w Lidze Mistrzów zadebiutował kolejny Polak. Damian Kądzior pojawił się na boisku w barwach Dinama Zagrzeb.
Damian Kądzior zadebiutował w Lidze Mistrzów (fot. Michał Chwieduk)
W czwartej kolejce Ligi Mistrzów w Zagrzebiu Dinamo podejmowało Szachtar. Stracie to było niezwykle ważne w kontekście walki o awans. Spotkanie przyniosło niezwykle dużo emocji i ostatecznie po niesamowitej końcówce zakończyło się remis 3:3.
Kądzior w chorwackiej ekipie odgrywa bardzo ważną rolę w rozgrywkach ligowych, w których w dziesięciu meczach zdobył cztery bramki oraz zanotował dwie asysty. Inaczej wygląda sytuacja w Lidze Mistrzów, gdzie Polak nie dostaje swoich szans. Dopiero wczoraj po raz pierwszy pojawił się na placu gry w najważniejszych rozgrywkach na Starym Kontynencie. Kądzior wszedł na boisko w 91. minucie meczu. Wówczas Dinamo prowadziło 3:1 i wydawało się, że sięgnie po bezcenne trzy punkty. Niestety dla ekipy Polaka Szachtar walczył do końca i w doliczonym czasie zdołał zadać dwa ciosy i ostatecznie padł remis. Kądzior zaliczył więc debiut w wyjątkowych rozgrywkach, jednak samego meczu nie będzie mógł wspominać zbyt dobrze.
Remis oznacza, że w grupie C nadal możliwych jest wiele scenariuszy. Dinamo i Szachtar mają po pięć punktów, a liderujący Manchester City zgromadził dziesięć oczek. W piątek kolejce drużynę Nenada Bjelicy czeka wyjazdowe starcie z zamykającą tabelę Atalantą.
Warto dodać, że Kądzior jest ósmym Polakiem, który wystąpił w trwającej edycji Ligi Mistrzów. Regularne występy w tych rozgrywkach notują: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Wojciech Szczęsny (Juventus), dwóch piłkarzy Lokomotiwu Maciej Rybus i Grzegorz Krychowiak, a także duet z Napoli Piotr Zieliński oraz Arkadiusz Milik.
Nici z przodu, ukłuci w tyłach. Finał nie dla Atleti [OCENY]
Los Colchoneros nie zagrają w wielkim finale Ligi Mistrzów w Budapeszcie. Po słabym meczu rewanżowym na Emirates gracze Simeone zasłużenie żegnają się z szansą na pierwszy po 10 latach finał.