Dariusz Dudka: Brak mi słów, nie wiem co mam powiedzieć…
Kompromitacja. Trudno znaleźć określenie lepiej oddające obraz gry polskiej kadry w meczu z Czechami. Ekipa Franciszka Smudy zaprezentowała się fatalnie, więc nic dziwnego, że zawodnicy długo nie chcieli opuścić szatni i przemaszerować przez strefę mieszaną pełną dziennikarzy. Ci oczekiwali przecież wyjaśnień, słów tłumaczących tak bolesną klęskę. Piłkarze pojawili się po grubo ponad godzinie od zakończenia meczu, ale wielu z nich w ogóle nie chciało się zatrzymać. Pierwszy wyłamał się Dariusz Dudka, choć i on – zwykle rozgadany – tym razem wyglądał jak zbity pies.
– Czujemy wielkie rozczarowanie, bo cel był inny – wypalił bez słowa wstępu pomocnik reprezentacji Polski. – Chcieliśmy wyjść z grupy, ale zabrakło bramki zdobytej w pierwszej połowie. Przez pierwsze 30 minut to my dyktowaliśmy tempo gry, później niestety wszystko poukładało się nie po naszej myśli.
– Można było odnieść wrażenie, że przespaliście moment, w którym powinniście przycisnąć i strzelić Czechom gola. Przeszliście zupełnie obok meczu! – Na pewno nie zgadzam się z zarzutem, że nie było w nas determinacji. Determinacja była, każdy z nas robił wszystko, żeby osiągnąć ćwierćfinał. Nie dokonaliśmy tego, ale chcemy podziękować wszystkim, którzy w nas wierzyli. To dla nas bardzo ważne, że Polacy choć przez kilka dni byli szczęśliwi z naszego powodu. Jadąc na mecz, widzieliśmy morze ludzi, którzy klaskali do nas, kibicowali z wielką zawziętością. Czuliśmy wielkie wsparcie. W mojej karierze piłkarskiej jeszcze nigdy nic podobnego nie miało miejsca.
– Jak się więc pan czuje z myślą, że rozczarowaliście tych ludzi? – To nie są proste chwile. Jesteśmy bardzo zawiedzeni, ale co można teraz zrobić…
– Wiele nie zrobiliście również w trakcie meczu. Ostatni strzał oddaliście w 23 minucie… – Później jeszcze Kuba Błaszczykowski miał tę sytuację na 1:1…
– …ale to było tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego. Nie za późno? – Brak mi słów, nie wiem, co mam powiedzieć. Ciężko nam się grało… (…)
– Rozmawialiście z trenerem Smudą po meczu? – Ja nie rozmawiałem.
– To jego koniec na stanowisku selekcjonera. Jak się pan do tego odniesie? – Szkoda, że tak się to wszystko potoczyło…
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.