Czy Steven Gerrard wróci do trenowania? Anglik podjął decyzję
Ostatnio sporo mówiło się o powrocie Stevena Gerrarda na ławkę trenerską Rangers FC. Teraz wygląda na to, że decyzja już zapadła.
Gerrard zaczynał karierę trenerską w młodzieżowych zespołach Liverpoolu. Pierwszą szansę w seniorskim futbolu dostał w 2018 roku, gdy zatrudniło go Rangers. Zdobył z tym klubem mistrzostwo Szkocji. Pożegnał się z nim po ponad 3 latach pracy. Następnie bez spektakularnych sukcesów prowadził Aston Villę i saudyjskie Al-Ettifaq FC. Pracę w ostatnim klubie zakończył w styczniu tego roku. W ostatnich dniach prowadził ponoć negocjacje w sprawie powrotu do Rangers.
Jak podaje Ben Jacobs, Gerrard zrezygnował z powrotu do tego klubu, gdyż nie jest to według niego odpowiedni moment. Jednocześnie strony nie wykluczają ponownej współpracy w przyszłości. Tymczasem Rangers muszą zintensyfikować poszukiwania nowego szkoleniowca. Po 7 kolejkach ligi szkockiej zajmują dopiero 8. miejsce w tabeli.Teraz czeka ich mecz z Dundee United 18 października o 16:00. (AC)
🚨 Breaking: Steven Gerrard has decided to withdraw from contention for the Rangers role.
Gerrard has decided the timing wasn’t quite right to return and has now removed himself from the process.
Conversations were positive, and a full agreement was almost reached.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.