Czy Legia ściągnie jeszcze napastnika? Trener z jasnym stanowiskiem
Legia Warszawa musi odnaleźć się w obliczu kontuzji Jean-Pierre'a Nsame. Trener Edward Iordanescu wypowiedział się w sprawie potencjalnego transferu zastępcy Kameruńczyka.
Legia Warszawa wygrała z Radomiakiem Radom 4:1. legioniści mogą wyciągać pozytywne wnioski po tym spotkaniu, jednak z powodu klasy rywala Wojskowi powinni spokojnie i z dystansem podchodzić do wyniku. Tym co wciąż może martwić sympatyków warszawskiej Legii jest obsada pozycji napastnika. W meczu z Cracovią przed przerwą reprezentacyjną poważnej kontuzji doznał Nsame. Ponadto w końcówce okienka transferowego Legia pożegnała się z Migouelem Alfarelą, który odszedł do greckiego Arisu oraz z Ilją Szkurinem, który zasilił GKS Katowice. Po meczu z Radomiakiem trener Edward Iordanescu skomentował kwestię potencjalnego sprowadzenia nowej „dziewiątki”.
– Transfer napastnika? W 99 % transfery są zamknięte. Zgodziliśmy się razem z zarządem, że ważne jest to, abyśmy podejmowali dobre decyzje – powiedział Iordanescu.
Wygląda więc na to, że Legia będzie musiała sobie radzić z obecną kadrą, w której środkowymi napastnikami są Mileta Rajović i Antonio Colak. Poza tym rumuński szkoleniowiec ma duże pole manewru jeżeli chodzi o nowych zawodników, których w sumie sprowadzono aż 10, na czele z Kacprem Urbańskim, Damianem Szymańskim czy Kamilem Piątkowskim.
Legia zajmuje 6. miejsce w PKO BP Ekstraklasy. Teraz przed nią seria 3 bardzo ważnych meczów z Rakowem Częstochowa, Jagiellonią Białystok i Pogonią Szczecin, które mogą zdecydować o ich szansach na mistrzostwo Polski. (AC)
Oto możliwe transfery z Ekstraklasy! Jeden klub może skorzystać szczególnie
CIES Football Observatory opublikował listę przewidywanych transferów z PKO BP Ekstraklasy z domniemanymi kwotami. Wynika z tego, że jeden klub może zarobić szczególnie dużo.
Cenny poligon doświadczalny. Tak Lechia może wyglądać w przyszłym sezonie
W kontekście walki o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie nieobecność Tomasa Bobcka w meczu z Motorem Lublin to fatalna wiadomość dla Lechii Gdańsk. W długoterminowej perspektywie brak słowackiego napastnika może być jednak dla biało-zielonych cennym poligonem doświadczalnym.