OFICJALNIE: Łukasz Piszczek rozstaje się z GKS-em Tychy
To koniec krótkiej przygody Łukasza Piszczka na ławce trenerskiej GKS -u Tychy. Klub oficjalnie potwierdził rozwiązanie umowy z byłym reprezentantem Polski.
GKS Tychy poinformował, że umowa z Łukaszem Piszczkiem została rozwiązana za porozumieniem stron. Wraz z byłym reprezentantem Polski z klubem żegnają się również jego asystenci – Przemysław Gomułka oraz Robert Góralczyk.
40-letni szkoleniowiec objął drużynę w listopadzie 2025 roku, przejmując zespół znajdujący się w trudnej sytuacji sportowej. Mimo nadziei na poprawę wyników, jego kadencja nie przyniosła oczekiwanego przełomu. W ośmiu spotkaniach pod wodzą Piszczka tyszanie zdobyli zaledwie dwa punkty.
Pierwsza samodzielna przygoda trenerska 66-krotnego reprezentanta Polski kończy się więc znacznie szybciej, niż wielu się spodziewało. Piszczek był bowiem przez część środowiska postrzegany jako jeden z kandydatów, którzy w przyszłości mogą wnieść nową jakość do polskiego szkolenia, wykorzystując doświadczenie zdobyte podczas wieloletniej kariery na europejskich boiskach.
Wcześniej były obrońca Borussii Dortmund próbował swoich sił w pracy szkoleniowej jako członek sztabu Nuriego Sahina w niemieckim klubie.
GKS Tychy już w najbliższą niedzielę zmierzy się na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław. Zespół poprowadzi wówczas już nowy szkoleniowiec.
KP GKS Tychy informuje, że w dniu dzisiejszym umowa z trenerem Łukaszem Piszczkiem została rozwiązana za porozumieniem stron.
👥Wspólnie ze szkoleniowcem z klubu odchodzą również jego asystenci, Przemysław Gomułka i Robert Góralczyk.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.
Szkoda słabo Piszczkowi poszło ale nie można już faceta całkowicie skreślać