Kolejny dopingowy skandal? Wszystko na to wskazuje. Denis Czeryszew jest oskarżony o niezgłoszone używanie hormonu wzrostu, co jest nielegalne. Za to złamanie prawa mogą mu grozić nawet cztery lata dyskwalifikacji! Denis Czeryszew (z tyłu) może zostać na długo zdyskwalifikowany! (fot. Reuters)
Sprawą zainteresowała się WADA (World Anti-Doping Agency), czyli Światowa Agencja Antydopingowa. Zleciła ona śledztwo swojemu hiszpańskiemu oddziałowi, który ma zbadać to, co dzieje się wokół rosyjskiego skrzydłowego. Burzę wywołały słowa… ojca samego zawodnika, który w wywiadzie w trakcie mistrzostw świata wyznał, że Denis używał hormonu wzrostu, by zdążyć z wyleczeniem kontuzji przed zbliżającym się mundialem. Czeryszew nie miał pozwolenia na używanie tego preparatu, wobec cała akcja traktowana jest jak doping i zawodnikowi grożą za to konsekwencje.
Czeryszewowi grożą aż cztery lata dyskwalifikacji, bowiem taka kara obowiązuje wobec zawodników, którzy posługują się substancjami medycznymi bez zgody lekarza.
Rosjanin całą swoją karierę spędził na hiszpańskich boiskach, występował w Sportingu Gijon, Realu Madryt, Sevilli, Villarrealu i obecnie Valencii. Na ostatnim mundialu został rewelacją, strzelając cztery gole i był jednym z najlepszych piłkarzy ekipy gospodarzy, która pozytywnie zaskoczyła kibiców na całym świecie.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.