Czerwona kartka, nieuznany gol. Emocje na zakończenie kolejki
Odra Opole pokonała 2:1 Miedź Legnica na zakończenie 2. kolejki 1. Ligi. Poniedziałkowe spotkanie przyniosło dużo emocji.
Początek poniedziałkowego meczu należał do Odry, która częściej była przy piłce, więcej przebywała w ofensywie i kreowała (m.in. trochę niecelny strzał Adriana Purzyckiego z woleja), a w 13. min objęła prowadzenie. Joshua Perez dośrodkował z rzutu wolnego na bliższy słupek, na 8. metr, a Filip Kendzia skutecznie główkował.
Gospodarze chcieli pójść za ciosem i wykorzystać lepszy moment. Goście głównie się bronili, choć oddali dwa ciekawe strzały z dystansu (trochę niecelne), ale w 30. minucie doprowadzili do remisu. Konrad Nowak sfaulował w „szesnastce” Adnana Kovacevicia, a rzut karny pewnie wykorzystał Daniel Stanclik.
Tuż przed przerwą Miedź odzyskała prowadzenie. Miejscowi podeszli wyżej, w dodatku Jakub Wrąbel ryzykownie podawał do Kamila Drygasa, ten został przypressowany przez Lucasa Ramosa, który udanie uderzył z 17m, trafiając do praktycznie pustej siatki.
Po zmianie stron Miedź dążyła do ponownego wyrównania, miała nieco szans, potrafiła stworzyć zagrożenie. W 67. min Juliusz Letniowski wychodził sam na sam z bramkarzem Odry, ale trochę źle zabrał się z piłką i ostatecznie jego strzał z 16. metra spokojnie złapał Adam Wójcik. Parę chwil później Jacek Podgórski ciekawie uderzył z lewej strony pola karnego na bliższy słupek, lecz golkiper Odry nie dał się zaskoczyć.
Od 82. minuty Odra grała w osłabieniu, gdyż Kendzia został ukarany czerwoną kartką za faul taktyczny. Po chwili było już 2:2. Asier Cordoba dośrodkował z lewej strony na środek pola karnego, do Stanclika, który skutecznie główkował. Jak się okazało, gol nie został uznany, gdyż sędziowie dopatrzyli się ręki napastnika gości.
Ostatecznie Odra wygrała 2:1 z Miedzią, która do końca walczyła o remis.
Legia interesowała się Adamskim. Stokowiec potwierdził
Z powodu indolencji strzeleckiej Milety Rajovicia i Antonio Colaka włodarze Legii Warszawa chcą sprowadzić w zimie nowego napastnika. Jedną z opcji rozważanych przez klub z Łazienkowskiej był Rafał Adamski z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.