Cały czas nie milkną echa wczorajszej porażki Barcelony w Lidze Mistrzów. Jednym z tych, którzy najbardziej zawiedli jest LeoMessi. Argentyńczyk w ostatnich latach w ćwierćfinałach ma bardzo duże problemy.
O co tak naprawdę chodzi? Argentyński gwiazdor Dumy Katalonii nie strzelił gola w 1/4 finału od 2013 roku! Wówczas piłkarz pokonał bramkarza Paris Saint-Germain, a Barcelona zremisowała w stolicy Francji 2:2.
Od tamtej pory Barca rozegrała 10 spotkań w ćwierćfinałach. Messi w ani jednym meczu nie wpisał się na listę strzelców. Nawet w sezonie, kiedy Blaugrana sięgała po triumf w Champions League, Argentyńczyk nie pokonał w 1/4 finału golkipera PSG.
Problem Messiego z ćwierćfinałami to jedno, a kłopoty Barcelony na wyjazdach to drugie. W sezonie 2015-16 Duma Katalonii przegrała w ćwierćfinale na wyjeździe z Atletico Madryt 0:2 i pożegnała się z rozgrywkami. Od tamtej pory Katalończycy rozegrali 11 meczów wyjazdowych, z których wygrali tylko trzy.
Statystyki z tych jedenastu spotkań są druzgocące. Barca strzeliła tylko 7 goli, a sama straciła aż 17. Dało to bilans trzech zwycięstw, trzech remisów i aż pięciu porażek. Hiszpanie przegrywali m.in. z Juventusem, Manchesterem City czy PSG. Wczoraj dołączyła do tego zacnego grona Roma.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.