Miał być wielkim wzmocnieniem, jednak z perspektywy czasu trudno uznać jego transfer za udaną inwestycję. Tak coraz częściej mówi się o przeprowadzce Antoine’a Griezmanna do Barcelony i wszystko wskazuje na to, że Francuza trzeba będzie wpisać na długą listę transferowych niewypałów katalońskiego giganta.
Przyszłość Griezmanna w Barcelonie stanęła pod znakiem zapytania (fot. Reuters)
Griezmann przeniósł się na Camp Nou w lecie ubiegłego roku z Atletico Madryt. Jego transfer był anonsowany już kilkanaście miesięcy wcześniej, jednak z powodu finansowych problemów Barcelony, ta mogła sobie pozwolić na tak kosztowny ruch w późniejszym terminie.
Katalończycy zapłacili za 29-latka 120 milionów euro, jednak z perspektywy czasu zakup ten wydaje się być przestrzelony. Nowy nabytek Blaugrany regularnie dostawał szanse na grę, jednak na boisku nie zachwycał tak bardzo jak w Madrycie. Tam pełnił jednak rolę gwiazdy pierwszej wielkości, podczas gdy w nowym klubie musiał się pogodzić z pozostawaniem w cieniu samego Leo Messiego.
Jak stwierdził francuski ekspert zajmujący się na co dzień hiszpańskim futbolem, Frederic Hermel, od samego początku nie było zbyt dużej chemii pomiędzy Griezmannem i wspomnianym Messim.
– To jest Barcelona, tu nawet prezydent musi chodzić na kolanach do Argentyńczyka – stwierdził w RMC. – Moim zdaniem temat Griezmanna na Camp Nou jest już martwy. Moim zdaniem w jego najlepszym interesie jest zrobienie wszystkiego co tylko może, by przejść do PSG w ramach transferu Neymara – dodał.
Od początku swojej przygody z Barceloną Antoine Griezmann wystąpił na wszystkich frontach w 39 meczach. W tym czasie udało mu się strzelić czternaście goli i zapisać na swoim koncie cztery asysty.
Umowa Francuza z klubem obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.