Posiada urodę typowo skandynawską (w końcu pochodzi z Norwegii). Jasnowłosy chłopak mierzący skromne sto dziewięćdziesiąt cztery centymetry. Jest młody – urodził się w roku milenijnym 21 lipca. I mimo, że dopiero co wkroczył w okres dorosłości, na boisku zachowuje się jak na dojrzałego napastnika przystało. O kim mowa? Przed Państwem Erling Braut Haland.
Haland celebrujący jedną z dziewięciu bramek strzelonych przeciwko Hondurasowi (fot. Piotr Jaruga)
Od dziecka był skazany na futbol. Ojciec, Alfa Inge Haland, ma za sobą względnie udaną karierę piłkarską. Większość przygody z piłką spędził na angielskich boiskach – reprezentował barwy Nottingham Forest, Leeds United oraz Manchesteru City. To właśnie podczas gry w barwach „The Citizens”, świat usłyszał o nazwisku Haland. W trakcie derbów Manchesteru Roy Keane brutalnie (choć w tym przypadku nawet słowo 'brutalnie’ to eufemizm) sfaulował Norwega, wchodząc wyprostowaną nogą wprost w kolano Halanda. To był jego ostatni mecz w karierze.
Syn poszedł ślady ojca. Niezwykle szybko czynił postępy. Szkoleniowcy poszczególnych kategorii wiekowych przerzucali go na coraz głębszą wodę, a Haland junior odwdzięczał się w najlepszy możliwy sposób – bramkami. Na debiut w drużynie seniorów nie musiał długo czekać. Mając zaledwie piętnaście wybiegł na murawę w barwach Bryne FK, które rywalizowało wówczas na drugim szczeblu rozgrywkowym. Niespełna rok od premierowego meczu już znalazł się w norweskiej ekstraklasie. Molde FK, krajowy potentat, postanowił zakontraktować Halanda.
I tym razem nie spuścił z tonu. Pierwszy mecz? A jakże – nie mogło się obyć również bez pierwszej bramki. Bez echa (a szkoda) przeszedł niesamowity wyczyn młodzieńca. Gdy na rosyjskich boiskach najlepsze drużyny globu rywalizowały między sobą o miano tej najlepszej, Haland wbił cztery gole w zaledwie siedemnaście minut i cztery sekundy. Cztery gole. Siedemnaście minut i cztery sekundy. Przeciwko SK Brann – niezwyciężonemu wówczas liderowi.
Nie upłynęły dwa miesiące od wspomnianego osiągnięcia, a Haland już zmienił drużynę. 19 sierpnia 2018 roku Red Bull Salzburg poinformował, że wraz z nadejściem nowego roku, do drużyny dołączy Erling Braut Haland. W Austrii, jak ma to w zwyczaju czyni, strzela na potęgę. Brakuje mu tylko dwóch trafień do wyrównania łącznej liczby bramek zdobytych w Molde, choć rozegrał ponad trzykrotnie mniej spotkań (Molde – 50 meczów, 20 bramek; Salzburg – 14 meczów, 18 bramek).
Przedwczoraj bramkarza Hondurasu na młodzieżowych mistrzostwach świata pokonał aż dziewięciokrotnie w jednym meczu, zdobywając koronę króla strzelców mimo iż Norwegia nie wyszła nawet z grupy. Wczoraj przeciwko Genk ustrzelił hat-tricka w swoim debiucie w Lidze Mistrzów w mniej niż jedną połowę, stając się tym samym obok Wayne Rooneya i Raula najmłodszym strzelcem trypletu bramek w jednym spotkaniu w rozgrywkach Champions League. Już dzisiaj jest gwiazdą. A co będzie jutro?
Zmiana nadawcy meczów Ligi Mistrzów w Polsce? To może być sensacja!
Wraz z początkiem marca zaczął się przetarg o prawa do transmitowania meczów europejskich pucharów. Według medialnych wieści, Liga Mistrzów może trafić do streamingowego potentata!
Oficjalnie: Thibaut Courtois kontuzjowany! Belg na pewno nie zagra z Bayernem w Lidze Mistrzów
Real Madryt opublikował oficjalny komunikat na temat stanu zdrowia Thibaut Courtois. Królewscy w najbliższym czasie będą musieli radzić sobie bez swojego podstawowego bramkarza.
Oto pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów! Czekają nas wielkie hity!
Faza 1/8 finału Ligi Mistrzów dobiegła końca – wszystkie mecze zakończyły się bez dogrywek. Tak prezentuje się zestawienie meczów ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów!