Cracovia nie przestaje zachwycać. Pasy pokonały Pogoń przy Kałuży
Cracovia to największa rewelacja początku sezonu. Pasy po raz kolejny potwierdziły wysoką formę. Tym razem podopieczni Dawida Kroczka ograli 2:1 Pogoń Szczecin.
Początkowo rozegranie tego meczu stało pod znakiem zapytania. Wszystko przez intensywne opady deszczu i podtopienia na stadionie przy ulicy – nomen omen – Kałuży. Ostatecznie jednak zapadła decyzja, że spotkanie odbędzie się, ale bez udziału publiczności.
Na zroszonej murawie lepiej radzili sobie gospodarze, którzy w 20. minucie po trafieniu Mikkela Maigaarda wyszli na prowadzenie.
Pogoń wyrównała w 72. minucie za sprawą Leo Borgesa, jednak ostatnie słowo należało ponownie do Cracovii.
W dziewięćdziesiątej minucie Amir Al-Ammari dośrodkował z rzutu wolnego w kierunku pola karnego, gdzie do piłki dopadł Virgil Ghita. Rumun strzałem głową pokonał swojego rodaka w bramce – Valentina Cojocaru – i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Pasów.
Pasów, które w ośmiu meczach zgromadziły 16 punktów i zajmują fotel wicelidera tabeli. Portowcy natomiast zaprzepaścili szansę na odrobienie strat do podium.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.