Od początku sezonu miejsce w bramce Realu Madryt nie jest na stale zajęte ani przez nowo przybyłego z Londynu Thibaut Courtois, ani przez Keylora Navasa. Jak donosi hiszpańska Marca, ma to ulec zmianie. Belgijski bramkarz na stałe ma zająć miejsce między słupkami. Belgijski golkiper ma zostać bramkarzem numer jeden w Madrycie (fot. Łukasz Skwiot)
Po sprowadzeniu bramkarza reprezentacji Belgii do Realu w Madrycie powstał problem bogactwa. Z jednej strony taki bramkarz jak Courtois po prostu nie może marnować się na ławce, z drugiej – dokładnie to samo można powiedzieć o Keylorze Navasie, któremu co prawda zdarzały się proste błędy, jednak w wielu sytuacjach ratował Królewskim skórę.
Nie jest więc oczywiste który z bramkarzy powinien grać w pierwszym składzie Los Blancos. W składzie nie wystąpi więcej niż jeden bramkarz, dlatego Julen Lopetegui mógł mieć spory problem. Jak jednak donosi hiszpański dziennik, został on w końcu rozwiązany i to Belg ma wystąpić w spotkaniu z Athletikiem Bilbao. Kostarykanin natomiast ma na dłużej zagościć na ławce rezerwowych, trudno się jednak spodziewać, by to rozwiązanie zadowalało doświadczonego bramkarza. W niedalekiej przyszłości oznaczałoby to zapewne rozstanie się z Navasem. W Realu nie chcą dopuścić do powtórzenia sytuacji z sezonu 2013/2014, kiedy w lidze bronił Diego Lopez, a w pucharach grał Iker Casillas.
Courtois zaliczył już debiut w Realu przeciwko Leganes i co prawda nie zachował czystego konta, ale nie miał za dużych szans przy obronie rzutu karnego. Poza tą sytuacją nie miał zbyt wiele roboty przez cały mecz, bowiem Real kontrolował spotkanie. Wygląda na to, 26-latek wywalczył sobie miejsce w składzie i będzie w najbliższych miesiącach bastionem defensywy Realu Madryt.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.