Dobiegła
końca rywalizacja w grupie A turnieju Copa America. Dzięki
zwycięstwu w sobotnim spotkaniu z Paragwajem (1:0) do ćwierćfinału
rozgrywek awansowali gospodarze, reprezentacja Stanów Zjednoczonych.
Rozegrane
w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu spotkanie pomiędzy USA
a Paragwajem miało rozstrzygnąć, która z tych drużyn awansuje do
dalszych gier. Ostatecznie w ćwierćfinale Copa America wystąpi
reprezentacja Stanów Zjednoczonych, która pokonała 1:0 przeciwnika
z Ameryki Południowej. Gola na wagę trzech punktów strzelił w 27.
minucie gry doświadczony Clint Dempsey, który wykorzystał dobre
podanie od Gyasiego Zardesa.
Amerykanie
zdołali utrzymać korzystny wynik, choć przez prawie całą drugą
połowę musieli radzić sobie w osłabionym składzie: już w 48.
minucie drugą żółtą kartkę otrzymał obrońca DeAndre Yedlin.
Porażka
w starciu z USA sprawiła, że Paragwaj zajął ostatnie miejsce w
tabeli grupy i pożegnał się z Copa America 2016.
USA
– Paragwaj 1:0 (1:0)
1:0
– Clint Dempsey (27)
W
drugim meczu grupy A pewna już awansu do fazy pucharowej Kolumbia
zmierzyła się w Houston z Kostaryką. Grający w rezerwowym
składzie Los Cafeteros po ciekawym spotkaniu przegrali 2:3. Bramki
dla kolumbijskiego zespołu zdobyli Frank Fabra oraz 19-letni Marlos
Moreno Duran. Z kolei na listę strzelców w zwycięskiej drużynie
wpisali się Johan Venegas, Celso Borges, a także Kolumbijczyk
Fabra, który zaliczył trafienie samobójcze.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.