Chile
rozgromiło 5:0 Boliwię w meczu ostatniej kolejki fazy grupowej Copa
America. Oba zespoły awansowały jednak do ćwierćfinałów.
Arturo Vidal i strzelec dwóch goli w meczu z Boliwią Charles Aranguiz
Reprezentacja
Chile była zdecydowanym faworytem rozgrywanego w nocy z piątku na
sobotę polskiego czasu spotkania przeciwko Boliwii. Drużynie
gospodarzy Copa America wystarczył nawet remis do wygrania grupy A.
Podopieczni
Jorge Sampaoliego znakomicie rozpoczęli mecz rozgrywany w Santiago:
już w trzeciej minucie objęli prowadzenie po golu pomocnika
Charlesa Aranguiza. W 37. minucie efektownym strzałem głową
popisał się Alexis Sanchez i na przerwę gospodarze schodzili przy
dwubramkowej przewadze.
W
drugiej części gry Chile było dla Boliwii bezlitosne. Na listę
strzelców wpisywali się kolejno: ponownie Aranguiz, Gary Medel, a
także autor samobójczego gola Ronald Raldes.
Przez
pierwsze 45. minut spotkania w drużynie Chile grał Arturo Vidal.
Gwiazdor Juventusu Turyn nie został wyrzucony z reprezentacji, mimo
że kilka dni temu spowodował wypadek prowadząc samochód pod
wpływem alkoholu.
Efektownym
zwycięstwem Chilijczycy przypieczętowali pierwsze miejsce w grupie
A. Mimo dotkliwej porażki na drugiej pozycji fazę grupową
ukończyła Boliwia.
Z
turniejem pożegnały się za to reprezentacje Meksyku i Ekwadoru. W
bezpośrednim starciu tych drużyn w miejscowości Rancagua lepsi
okazali się Ekwadorczycy, którzy wygrali 2:1. Meksyk zaliczył
fatalny występ w tegorocznym Copa America – drużyna, którą
typowano do wyjścia z grupy, zakończyła turniej już po trzech
meczach, z zaledwie dwoma punktami na koncie.
Takie rzeczy tylko w Turcji. Trener Fenerbahce zniknął po swojej dymisji!
Chaos w Fenerbahçe po meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Ismail Kartal podał się do dymisji po remisie 1:1, ale zarząd tureckiego klubu nie przyjął jego rezygnacji. Okazuje się, że trener… zniknął.