„Będziecie się ze mną męczyć chwilę”. Królewski reaguje na doniesienia
Według najnowszych informacji udziałowcem Wisły Kraków został Wojciech Kwiecień. Na te doniesienia zareagował Jarosław Królewski.
Od pewnego czasu dużo mówi się o planowanym kupieniu akcji Wisły Kraków przez Wojciecha Kwietnia, dotychczasowego właściciela Wieczystej. Według ujawnionych dziś informacji biznesmen dopiął dziś kupno 25 % akcji Białej Gwiazdy. Tymczasem informacje te postanowił zdementować jeden z głównych architektów powrotu Wisły do PKO BP Ekstraklasy, jej właściciel i prezes, Jarosław Królewski.
– Nie nie doszło do żadnego przejęcia niczego przez WK: ani jednej pojedynczej akcji, prawa do akcji, calla na akcję, umorzenia akcji, zastawienia akcji itd. – napisał Królewski na portalu X.
W dalszej części wpisu prezes Wisły przyznał, że w tym tygodniu otrzymał propozycje przejęcia klubu od dwóch inwestorów, lecz decyzja zapadnie po zakończeniu sezonu. Zapewnił jednak, że w ciągu najbliższego roku to on będzie większościowym akcjonariuszem.
– W żadnej wersji nie ma planów zmiany większościowego akcjonariusza przynajmniej w perspektywie roku. Także, będziecie się ze mną męczyć chwilę – stwierdził prezes Wisły.
Wpis został okraszony grafiką przedstawiającą Królewskiego jako wodza z buławą.
Wisła jest pewna awansu do PKO BP Ekstraklasy. Czekają ją jednak jeszcze dwa mecze na jej zapleczu, z Polonią Warszawa oraz z Pogonią Siedlce. (AC)
Meczem Termaliki Bruk-Bet Nieciecza z Puszczą Niepołomice zakończy się 11. runda gier drugiego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Śledź wynik meczu na żywo!
Lechia rządzi Trójmiastem! Gdańszczanie wygrywają w derbach!
Lechia Gdańsk pokonała Arkę Gdynia 2:1 w niedzielnych derbach Trójmiasta, rozegranych w ramach 11. kolejki Betclic 1. Ligi. Gospodarze sięgnęli po niezwykle cenne trzy punkty, przedłużając dobrą passę w rozgrywkach ligowych.
Meczycho w pierwszej lidze. Siedem goli i dublet napastnika
Stal Rzeszów wygrała 4:3 wyjazdowe starcie z Pogonią Siedlce. Dublet zaliczył gracz gospodarzy Cezary Demianiuk. Siedlczanie przegrywali już trzema golami i zaprezentowali prawie udaną remontadę, a po drodze zmarnowali jeszcze rzut karny.