Unai Emery nie dał jeszcze w tym sezonie swoim szefom powodów do zaniepokojenia, ale to wcale nie oznacza, że jego pozycja w fotelu trenera Paris Saint-Germain jest bezpieczna. Nic bardziej mylnego. Jak bowiem wynika z informacji „Le Parisien”, klub ze stolicy sonduje możliwość zatrudnienia nowego szkoleniowca.
Antonio Conte przymierzany do pracy na Parc des Princes (fot. Reuters)
Cel jaki postawiono przed Emerym jest jasny i żadne odstępstwa od planu nie będą tolerowane. Po fiasku w ubiegłym sezonie, tym razem drużyna ma wywalczyć mistrzostwo Francji i powalczyć o triumf w Champions League. Jeśli trener zawiedzie, taryfa ulgowa nie zostanie zastosowana.
Wtedy na scenę mógłby wkroczyć Antonio Conte, którego uważa się za najpoważniejszego kandydata do podjęcia pracy w Paryżu. Włoski menedżer prowadzi aktualnie Chelsea, a jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2019 roku, jednak coraz głośniej mówi się o tym, że tarcia na linii Conte – Roman Abramowicz są tak duże, że do rozstania może dojść jeszcze podczas tego sezonu, a najpóźniej w lecie przyszłego roku.
„Le Parisien” informuje, że Paris Saint-Germain jest bardzo poważnie zainteresowane usługami Włocha i to właśnie on ma zostać nowym trenerem drużyny, jeśli Emery’emu powinie się noga.
Jak aktualnie spisuje się PSG? Znakomicie. W lidze francuskiej zespół prowadzi w tabeli z przewagą czterech punktów nad Monaco, a w Champions League kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, mając na rozkładzie m.in. Bayern Monachium.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.