Skoro Juventus nie podbił Ligi Mistrzów, to kibice liczą na to, że Starej Damie uda się zawojować rozgrywki Ligi Europy. Oczekiwania są tym większe, że finał tego pucharu zostanie rozegrany właśnie na stadionie mistrzów Włoch. Wszystko o Lidze Europy na PilkaNożna.pl – KLIKNIJ!
Takiej presji nie odczuwa jednak szkoleniowiec Juventusu Antonio Conte. – Szczerze? Nie odczuwam presji wokół tego wszystkiego. A wiecie dlaczego? Ponieważ nas w ogóle nie powinno być w tych rozgrywkach. Powinniśmy grać w Lidze Mistrzów – powiedział.
– Bardzo mocno przeżyliśmy odpadniecie z Champions League – kontynuował. – Skoro już jednak gramy w Lidze Europy, to postaramy się ugrać w niej jak najlepszy wynik. Chcemy zagrać z pasją, dumą i entuzjazmem. Dać z siebie to co mamy najlepsze – dodał opiekun Juventusu.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.