Co za absurd! Zmiana Świderskiego nie była jedyną wtopą!
Polski Związek Piłki Nożnej przyzwyczaił już do tego, że za kadencji Cezarego Kuleszy regularnie przydarzają się mniejsze bądź większe wpadki.
Nie inaczej było w Portugalii. Karol Świderski nie pojawił się na murawie, choć czekał już na roszadę przy linii bocznej, ponieważ okazało się, że nie został zgłoszony do kadry meczowej.
Internauci wychwycili jednak, że Marcin Bułka, który występuje z numerem 12. na koszulce, miał na sobie spodenki… ŁukaszaSkorupskiego.
Aż strach pomyśleć, jaki numer następnym razem wywiną pracownicy PZPN-u. (FT)
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Jarek
16 listopada, 2024 00:21
Zapomną wziąść wódy na pomeczowe libacje
rudy kareł
16 listopada, 2024 08:14
Mecz o nic. Bez stresu. Ale grali dobrze, w końcu.
Trzeba to powiedzieć głośno: za obecnych rządów PZPN kuleje – organizacyjnie i wizualnie. Afera goni aferę, pracownicy zwiewają szukać lepszej roboty, a osoby potrzebujące skorzystać z bazy danych rozreklamowanego serwisu „laczynaspilka” krew zalewa. Efekt jest taki, że kluby nie mogą liczyć na wsparcie techniczne osób odpowiedzialnych w PZPN za extranet, bo… nie ma komu odczytać maili.
Co z powołaniem dla Zakrzewskiego Halla? Jan Urban ujawnił szczegóły!
Julian Zakrzewski Hall od kilku tygodni jest przymierzany do gry w reprezentacji Polski. Delegacja Polskiego Związku Piłki Nożnej była w Stanach Zjednoczonych i rozmawiała o przyszłości zdolnego zawodnika. Głos w sprawie powołania go do naszej drużyny narodowej zabrał selekcjoner Jan Urban.
Poznaliśmy termin ogłoszenia powołań przez Jana Urbana!
Selekcjoner reprezentacji Polski ogłosi kadrę na zbliżające się towarzyskie spotkania 26 maja. Biało-Czerwoni przygotowania do meczów z Ukrainą i Nigerią rozpoczną 28 maja.
Zapomną wziąść wódy na pomeczowe libacje
Mecz o nic. Bez stresu. Ale grali dobrze, w końcu.
Wynik to potwierdza
Trzeba to powiedzieć głośno: za obecnych rządów PZPN kuleje – organizacyjnie i wizualnie. Afera goni aferę, pracownicy zwiewają szukać lepszej roboty, a osoby potrzebujące skorzystać z bazy danych rozreklamowanego serwisu „laczynaspilka” krew zalewa. Efekt jest taki, że kluby nie mogą liczyć na wsparcie techniczne osób odpowiedzialnych w PZPN za extranet, bo… nie ma komu odczytać maili.