Złoży podpis pod nową umową czy nie? Takie właśnie pytanie od dłuższego czasu zadają sobie fani Liverpoolu, którzy z napięciem śledzą kolejne doniesienia na temat przyszłości Mohameda Salaha.
Liverpool negocjuje z Salahem warunki nowej umowy (fot. Reuters)
Na mocy obowiązującego kontraktu Salah jest związany z The Reds do końca czerwca 2023 roku. Nie milkną jednak głosy, że Egipcjanin chciałby w swojej karierze zagrać w Barcelonie i nic dziwnego, że na Anfield obawiają się utraty swojego lidera.
Nie jest również żadną tajemnicą, że Liverpool prowadzić z Salahem rozmowy na temat przedłużenia umowy, jednak te wcale nie należą do najłatwiejszych. Sam piłkarz również dał jasno do zrozumienia, że piłeczka leży po stronie klubu.
– Wiele razy to już powtarzałem i mogę to zrobić jeszcze raz. Chcę zostać w Liverpoolu – powiedział w rozmowie z egipską telewizją MBC Mast TV. – Decyzja należy jednak do klubu i to on musi sobie poradzić z tym problemem – dodał.
Głos w sprawie Salaha zabrał również Juergen Klopp, menedżer The Reds. – To prawda, że trwają rozmowy. Musicie jednak pamiętać o tym, że prolongowanie kontraktu z piłkarzem formatu Mo Salaha nie jest czymś, co załatwia się przy popołudniowej herbatce – stwierdził.
29-latek od momentu przyjścia do Liverpoolu w 2017 roku imponuje formą. To właśnie on był jednym z architektów wywalczenia przez klub mistrzostwa Anglii czy zwycięstwa w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Podczas swojego pobytu na Anfield Mohamed Salah rozegrał już 223 spotkania, w których udało mu się strzelić 144 gole i zapisać na swoim koncie 56 asyst.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.