Zdaniem Erika Czikosza, Wisła dobrze wiedziała, czego spodziewać się po grze Śląska, jednak w jej grze zabrakło jakości, by zrealizować przedmeczowe założenia.
– Zrobiło się o to podwójnie trudno już w drugiej minucie, od której wrocławianie prowadzili 1:0. Myślę, że gdyby nie ten gol, wynik byłby lepszy. Moglibyśmy wygrać. Odrabianie strat od samego początku nie jest sprawą łatwą – mówił Słowak.
– Po prostu nie byliśmy dziś dość efektywni. Strzały, które oddawaliśmy nie były wystarczająco groźne. Wiedzieliśmy, że rywale będą grać na „brejk”, przerywać nasze akcje, dużo wykorzystywać Kaźmierczaka. Dlatego Kew miał częściej wychodzić do środka i asekurować – ocenił Cikosz.
– Sprawa mistrzostwa trochę się skomplikowała, jednak wszystko wciąż w naszych rękach. Przegraliśmy, ale jedziemy dalej – przyznał obrońca „Białej Gwiazdy”.
Pomocnik Widzewa doznał kontuzji. Będzie pauzował przez kilka tygodni
W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski, nie będzie mógł korzystać z Daniego Silvy. Portugalczyk nabawił się urazu mięśniowego.
Czy z Wieczystą Simundza zagra o posadę? Dyrektor Śląska odpowiada
W obliczu niezadowalających wyników Śląska Wrocław w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się doniesienia odnośnie przyszłości jego trenera. Do sprawy odniósł się dyrektor sportowy klubu.
Opublikowano ranking najlepszych akademii. Jest wśród nich Lech Poznań
Akademia Lecha Poznań zajęła 136. lokatę w zestawieniu najlepszych szkółek piłkarskich na świecie. ,,Kolejorz'' wychował 28 zawodników spełniających kryteria CIES.