Qarabag FK udowodniło po raz kolejny, że nie jest zespołem, który będzie łatwo rozdawał punkty teoretycznie silniejszym rywalom.
Azerska drużyna podejmowała dzisiaj AS Monaco i postawiła bardzo trudne warunki. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 39. minucie, kiedy to po prostopadłym podaniu w sytuacji sam na sam znalazł się Samuel Armenteros. Zawodnik miejscowych ładnym lobem pokonał golkipera rywali.
AS Monaco zdołało wyrównać, ale dopiero w drugiej części gry. Ivan Cavaleiro wykorzystał fatalny błąd bramkarza gospodarzy i zapewnił swojej drużynie punkt.