Robert Lewandowski miał podczas mistrzostw świata potwierdzić swoją niewątpliwą klasę i to, że jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Niestety, nasz kapitan, podobnie jak praktycznie wszyscy jego koledzy z reprezentacji, nie zaliczy turnieju do udanych. – Pierwszy mecz zaważył na tym, że wracamy do domu – powiedział po spotkaniu z Japonią.
Tym razem Lewandowski pozostał bez gola na turnieju (fot. Łukasz Skwiot)
Ostatni mecz grupowy nie miał już dla Polski większego znaczenia, poza tym szeroko pojętym „honorem”, o którym mówiono właściwie od momentu zakończenia starcia z Kolumbią. Biało-czerwoni przegrali bowiem dwa wcześniejsze spotkania i już po dwóch kolejkach stracili szanse na to, by awansować do 1/8 finału.
Zdaniem Lewandowskiego, zwycięstwo nad Japonią miało jednak spore znaczenie. – Udało się nam uratować honor. Pokazaliśmy, że ten system, w którym graliśmy, chyba leży nam najbardziej. Dobrze prezentowaliśmy się w ofensywie i pokazaliśmy, że potrafimy – stwierdził, cytowany przez „Łączy nas piłka”
Naszemu kapitanowi nie udało się podczas tego mundialu wpisać na listę strzelców, ale jak sam przyznał, w obliczu klęski całej drużyny, liczby poszczególnych piłkarzy schodzą na dalszy plan. – Nie boli mnie brak gola. Cieszę się, że wygraliśmy. Miałem świetną okazję, ale nie udało się. Indywidualne statystyki nie mają znaczenia, gdy zespół odpada z turnieju. Cieszę się, że pokazaliśmy charakter i to, że potrafimy grać w piłkę. Mamy zawodników, którzy mogą dalej pociągnąć drużynę. Pierwszy mecz zaważył na tym, że wracamy do domu – kontynuował.
– Zespół czeka ewolucja, nie rewolucja. Mam nadzieję, że skuteczna, bo mamy wielu młodych, którzy pukają do reprezentacji i chcą w niej grać. Ci doświadczeni też będą, bo są potrzebni. Popełniliśmy błędy, ale mam nadzieję, że one nas nauczą i spowodują, że będziemy mądrzejsi, bardziej doświadczeni. W kolejnych eliminacjach to zaprocentuje – zakończył.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.