– Bardzo się ucieszyłem, kiedy okazało się, że mecz rewanżowy z Chelsea zagramy na własnym boisku. To może nam dać przewagę – przyznał menedżer Manchesteru United Sir Alex Ferguson przed środowym spotkaniem ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów.
Czerwone Diabły szykują się do kolejnej „bitwy o Anglię”. Zdaniem Fergusona kluczowym w rywalizacji z The Blues może okazać się rewanż na Old Trafford, a także strzelenie choć jednego gola w Londynie. – Jeśli ta sztuka nam się uda, pojedziemy do domu w dobrych humorach. Oczywiście nie możemy zapominać o obronie – przyznał Szkot.
– Old Trafford to magiczne miejsce. Kibice na pewno pomogą nam w rewanżu. Jeśli w pierwszym spotkaniu uzyskamy dobry wynik, nie wierzę, abyśmy zaprzepaścili szansę na awans przed własną publicznością. Kiedyś mieliśmy wspaniały rekord na Stamford Bridge, od kilku lat jednak gra nam się tam bardzo źle. Musimy wziąć się do pracy i wrócić do tego, co prezentowaliśmy w Londynie przed laty – dodał Ferguson.
Menedżer United na koniec wrócił pamięcią do moskiewskiego finału Ligi Mistrzów. – Wygraliśmy wówczas w karnych z Chelsea, a one zawsze są loterią. Kiedy zwyciężasz, nie zastanawiasz się jednak w jaki sposób to zrobiłeś, po prostu cieszysz się chwilą. Nie sądzę jednak, aby piłkarze myśleli o tamtych wydarzeniach podczas środowego spotkania. Liczy się teraźniejszość a nie to, co stało się trzy lata temu – zakończył trener Czerwonych Diabłów.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.