Cierpliwe zwycięstwo Rakowa. Bramkarz Craiovej długo trzymał wynik
Raków Częstochowa udanie rozpoczął zmagania w Lidze Konferencji Europy. Medaliki ograły rumuńską Universitateę Craiova, choć kontuzja Iviego Lopeza i nieskuteczność długo trzymały kibiców w niepewności.
W meczu 1. kolejki fazy grupowej Ligi Konferencji Europy Raków Częstochowa podejmował rumuńską Universitateę Craiova. Początek spotkania był wyrównany – obie drużyny ostrożnie badały swoje możliwości.
Problemy Medalików zaczęły się po kwadransie gry, gdy lider ofensywy, Ivi Lopez, po starciu z rywalami musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.
Najlepszą okazję w pierwszej połowie Raków miał około 30. minuty – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gospodarze oddali aż trzy strzały w jednej akcji, ale wszystkie zostały zablokowane przez obrońców Craiovej. Tuż przed przerwą groźnie z woleja uderzał Ameyaw, lecz bramkarz gości popisał się kapitalną interwencją.
Po wyjściu z szatni Raków ruszył zdecydowanie do ataku i szybko się przełamał. Świetną indywidualną akcję Ameyawa wykończył Pięńko, otwierając wynik meczu. Chwilę później sytuacja gości skomplikowała się jeszcze bardziej – Brunes wychodził sam na sam z bramkarzem, ale został zatrzymany przez Screciu, który za faul obejrzał czerwoną kartkę.
Tomasz Pieńko 💪
Raków Częstochowa prowadzi w meczu z Universitatea Craiova! 🔥
Częstochowianie mieli kolejne okazje, lecz bramkarz Craiovej długo bronił znakomicie. Złamał go dopiero strzał Oskara Repki w 80. minucie – piłka po rykoszecie kompletnie zmyliła golkipera i ustaliła wynik spotkania.
Raków wygrał 2:0 i zdobył cenne trzy punkty, choć kibice mogą narzekać na brak skuteczności i stratę Iviego Lopeza.
Kolejny mecz Rakowa w LKE to starcie z Sigmą Ołomuniec.
Lech zmierzy się z Szachtarem w Turcji? Ukraińska drużyna nie chce grać w Polsce
Wiadomo, że w 1/8 finału Ligi Konferencji Lech Poznań zmierzy się z Szachtarem Donieck. Nie wiadomo jednak, gdzie odbędzie się mecz, w którym wystąpi w roli gościa.