W sobotnie popołudnie w Poznaniu odbędzie się hit 11. kolejki Ekstraklasy. W ligowym klasyku Lech podejmie przed własną publicznością Legię Warszawa. To może być ciekawy mecz, w którym Legia powalczy o powrót na pozycję lidera tabeli.
Oba zespoły notują całkiem dobre wyniki w tym sezonie. Lech podniósł się po rozczarowującym początku rozgrywek w swoim wykonaniu (trzy domowe porażki). Mistrzowie Polski zdobyli siedem punktów w trzech wrześniowych starciach, co poskutkowało awansem w ligowej tabeli na siódmą pozycję. Gra Lecha wygląda z każdym meczem coraz lepiej, a w bardzo dobrej formie są zawodnicy ofensywni – Mikael Ishak czy Michał Skóraś.
Poprawa stylu gry i wyników zapewniła też większy spokój pracy trenerowi mistrzów Polski. John van Den Brom uporał się z problemami kadrowymi i z tymi związanymi z grą drużyny z początku sezonu. Efektem tego jest nagroda szkoleniowca miesiąca w Ekstraklasie dla Holendra. Ponadto w Poznaniu nastroje wokół drużyny są już lepsze niż jeszcze dwa miesiące temu.
Atmosfera po fatalnym poprzednim sezonie polepszyła się też również wokół Legii. Stołeczna drużyna pod wodzą trenera Kosta Runjaicia spisuje się całkiem nieźle, chociaż wciąż jeszcze nie gra w pełni na miarę swojego potencjału. W dodatku dochodzą do tego udane letnie transfery i dobra polityka marketingowa klubu w ostatnim czasie.
Dzisiaj jednak Legię czeka kolejny bardzo poważny test. Wrześniowe starcie z Rakowem (0:4) pokazało, że Legioniści muszą jeszcze popracować nad tym, aby stawiać czoła w rywalizacji z czołowymi drużynami w lidze. Teraz, na początku października będzie można sprawdzić, w którą stronę idzie gra Legii w starciach z silnymi zespołami w Polsce.
Starcie, które obejrzy ponad 35,5 tysiąca widzów na stadionie przy Bułgarskiej, rozpocznie się o godzinie 17:30. Jeśli Legia wygra ten prestiżowy pojedynek, to wróci na pozycję lidera tabeli. Z kolei trzy punkty dla Lecha pozwoliłyby im, żeby awansować na piątą pozycję w tabeli.
Pomocnik Pogoni Szczecin na radarze Norwegów. Może wrócić do byłego klubu [INFO PN]
Okno transferowe w Polsce zamknęło się już kilka dni temu, ale w kilku ligach kluby wciąż mogą dokonywać ruchów. Według naszych informacji wkrótce nowy klub może mieć pomocnik Pogoni Szczecin.
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.