Dwóch
z nich ma 21 lat, trzeci kilka miesięcy temu skończył dopiero 19
wiosen. Marko Pjaca, Marko Rog oraz Ante Corić to przedstawiciele
nowego, piekielnie zdolnego pokolenia w chorwackiej piłce. Czy trio
młodych wilków z Dinama Zagrzeb pokaże się światu już podczas
Euro 2016?
19-letni Ante Corić uchodzi za jeden z największych talentów chorwackiego futbolu. Być może pokaże swoje umiejętności podczas Euro 2016
Wraz
z 20-letnim Tinem Jedvajem z Bayeru Leverkusen (notabene wychowankiem
Dinama Zagrzeb) Corić, Pjaca i Rog tworzą grupę najmłodszych
piłkarzy w kadrze powołanej przez Ante Cacicia na finały Euro
2016. Zabierając tych graczy do Francji, chorwacki selekcjoner dał
więc jasny sygnał, w kim widzi przyszłość reprezentacji. Kim
zatem są ludzie, którzy za kilka lat zastąpią Lukę Modricia,
Ivana Rakiticia oraz Ivana Perisicia w rolach liderów drużyny
narodowej Hrvatski?
W
wygranym 1:0 z Turcją pierwszym meczu Chorwacji podczas Euro 2016 na
boisku pojawił się tylko jeden z bohaterów niniejszego tekstu.
Marko Pjaca zaliczył symboliczny występ, zmieniając w doliczonym
czasie gry Mario Mandżukicia. Dla 21-letniego skrzydłowego było to
dziewiąte spotkanie w reprezentacji, ale pierwsze na turnieju tej
rangi. Nie jest jednak wykluczone, że w którymś z kolejnych meczów
trener pośle go do boju już od pierwszych minut: wszak w
eliminacjach mistrzostw Europy Pjaca zaliczył cztery występy –
wszystkie w podstawowym składzie.
Dziś
Marko Pjaca jest jednym z liderów Dinama (jego bilans w dwóch
ostatnich sezonach to 89 spotkań i 26 bramek). Skrzydłowy kupiony
za milion euro z Lokomotivy Zagrzeb przedstawił się szerszej
publiczności w grudniu 2014 roku: na zakończenie fazy grupowej Ligi
Europy Dinamo wygrało 4:3 z Celtikiem Glasgow, a Pjaca został
bohaterem tamtego meczu, zaliczając hat-tricka.
Zaszczytu
gry w finałach mistrzostw Europy nie dostąpił jeszcze natomiast
Marko Rog. Ewentualny udany występ na francuskich boiskach
najprawdopodobniej przesądziłby o jego transferze do jednego z
silniejszych klubów: niespełna 21-letnim środkowym pomocnikiem
poważnie interesują się bowiem Liverpool oraz Inter Mediolan.
Trzykrotny reprezentant Chorwacji ma za sobą dopiero jeden sezon w
Dinamie Zagrzeb, ale za to jaki! Rog zaliczył łącznie 50 meczów,
w których strzelił sześć goli i zanotował cztery asysty. Przed
rokiem Dinamo zapłaciło za niego klubowi RNK Split aż pięć
milionów euro, jednak nikt w Zagrzebiu nie ma wątpliwości, że ta
inwestycja szybko zwróci się z nawiązką.
Najmłodszym,
ale też najbardziej obiecującym piłkarzem z trójki młodych
chorwackich wilków jest Ante Corić. Obecność 19-latka w kadrze na
Euro 2016 była sporym zaskoczeniem, gdyż pojechał on do Francji
kosztem powszechnie uznawanego za wschodzącą gwiazdę Alena
Halilovicia. Selekcjoner Cacić miał jednak solidne argumenty do
podjęcia takiej decyzji: w minionym sezonie nastoletni pomocnik
rozegrał 41 spotkań w swoim klubie (w tym cztery w fazie grupowej
Champions League), strzelając w nich pięć goli i zaliczając sześć
asyst. Corić zdążył już zapisać się w historii europejskiej
piłki jako najmłodszy zdobywca bramki w rozgrywkach Ligi Europy. We
wrześniu 2014 roku zawodnik Dinama Zagrzeb strzelił gola w
rywalizacji z rumuńską Astrą Giurgiu – Chorwat miał wówczas
ukończone zaledwie 17 lat i pięć miesięcy.
Ante
Corić zaliczył do tej pory dwa występy w seniorskiej reprezentacji
swojego kraju (oba w tegorocznych meczach towarzyskich, przeciwko
Mołdawii oraz San Marino). Przyszłość powinna jednak należeć do
niego, a wielu ekspertów wróży mu karierę podobną do tej, którą
zrobił Modrić. Piłkarzowi urodzonemu w 1997 roku bacznie
przyglądają się najmocniejsze europejskie kluby, z Realem Madryt
na czele. Zresztą robią to nie od dzisiaj – gdy Corić miał 12
lat, chciały sprowadzić go do swoich akademii takie firmy, jak FC
Barcelona, Bayern Monachium czy Chelsea. Wielki talent chorwackiego
futbolu wybrał jednak wtedy Red Bull Salzburg, z którego cztery
lata później przeszedł za 900 tysięcy euro do Dinama Zagrzeb.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.