Arsenal Londyn po takim meczu może zapomnieć o mistrzostwie Anglii. Chelsea zdemolowała Kanonierów na Stamford Bridge (6:0)!
Dla Arsene’a Wengera był to tysięczny mecz na ławce trenerskiej Arsenalu i trzeba przyznać, że The Blues kompletnie popsuli francuskiemu menedżerowi ten jubileusz. Kanonierzy po raz kolejny udowodnili, że nie potrafią grać z najlepszymi drużynami na wyjazdach. Po porażce 1:5 na Anfield Road, przyszła druga wielka klęska.
Już po ośmiu minutach gospodarze prowadzili 2:0. Najpierw fantastycznie w polu karnym zachował się Samuel Eto’o, który zmylił Aleksa Oxlade’a-Chamberlaina i strzałem lewą nogą nie dał żadnych szans Wojciechowi Szczęsnemu. Kilkanaście sekund później prowadzenie podwyższył Andre Schurrle.
Już po 10 minutach boisko musiał opuścić strzelec pierwszego gola. Eto’o nabawił się kontuzji mięśniowej, a jego miejsce na boisku zajął Fernando Torres. Ta zamiana nie wpłynęła jednak ani trochę na obraz gry. Po kwadransie spotkania Oxlade-Chamberlain zabawił się w bramkarza i ręką obronił strzał Schurrle. Sędzia Andre Mariner popełnił jednak fatalny błąd i zamiast Chamberlaina, wyrzucił z boiska Kierana Gibbsa! Pomocnik Arsenalu próbował interweniować, mówił arbitrowi, że to on dotknął piłki, lecz pan Mariner był niewzruszony. Do jedenastki podszedł Eden Hazard i podwyższył prowadzenie.
Jeszcze przed przerwą czwartą bramkę zdobył Oscar, który wykorzystał świetne zagranie Torresa. Brazylijczyk trafił także w 66. minucie, ale w tej sytuacji duży błąd popełnił Szczęsny, który nie zdołał obronić łatwego uderzenia. Wynik meczu ustalił Mohamed Salah, który pojawił się na boisku w drugiej połowie.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.