Chelsea łatwo rozprawiła się z Esperance Tunis. Wysokie zwycięstwo The Blues na zakończenie fazy grupowej KMŚ
W swoim ostatnim grupowym meczu na Klubowych Mistrzostwach Świata Chelsea wygrała z Esperance Tunis 3:0. Wysokie zwycięstwo nie zapewniło jednak londyńczykom pierwszego miejsca w grupie D.
W drugiej kolejce fazy grupowej Klubowych Mistrzostw ŚwiataChelsea sensacyjnie przegrała z brazylijskim Flamengo (1:3). Dlatego też w starciu z tunezyjskim Esperance Tunis nie mogła pozwolić sobie na kolejną wpadkę.
The Blues od samego początku mieli przewagę nad rywalem. I gdy wydawało się już, że mimo tego faktu, pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, najciekawsze miało dopiero nadejść.
W 48. minucieChelsea wyszła na prowadzenie za sprawą uderzenia głową Tosina Adarabioyo, który wykorzystał dośrodkowanie Enzo Fernandeza z rzutu wolnego. Dwie minuty później Argentyńczyk ponownie popisał się asystą i tym razem obsłużył Liama Delapa, który po świetnym balansie w polu karnym płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce.
Druga odsłona również toczyła się pod dyktando podopiecznych Enzo Mareski. Ale na strzelenie kolejnego i wieńczącego dzieło gola znów kazali czekać aż do doliczonego czasu gry, a konkretnie do 97. minuty. Wtedy to na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Tyrique George. Piłka przełamała ręce stojącego między słupkami Bechira Ben Saida i wylądowała w bramce.
Tunezyjczycy nie sprawili londyńczykom większych problemów w tym spotkaniu. Dość powiedzieć, że nie oddali ani jednego celnego strzału, a ich współczynnik xG wyniósł 0,07.
Chelsea ostatecznie zajęła drugie miejsce w grupie D, jeden punkt za wspomnianym na wstępie Flamengo. Awansowała tym samym do 1/8 finału amerykańskiego turnieju, w której to zmierzy się z Benficą. (JG)
Esperance Tunis – Chelsea 0:3
Bramki: 45’+3′ Adarabioyo, 45’+5′ Delap, 90’+7′ George
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.
Takie rzeczy tylko w Turcji. Trener Fenerbahce zniknął po swojej dymisji!
Chaos w Fenerbahçe po meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Ismail Kartal podał się do dymisji po remisie 1:1, ale zarząd tureckiego klubu nie przyjął jego rezygnacji. Okazuje się, że trener… zniknął.