Lider Tottenhamu Hotspur, Rafael van der Vaart, przyznał, że jest bardzo ucieszony z wyników piątkowego losowania Ligi Mistrzów. – Chciałem trafić na Real Madryt w ćwierćfinale – stwierdził były piłkarz „Królewskich”.
„Koguty” mogą być trudnym rywalem dla „Królewskich”, gdyż pomimo debiutu w Lidze Mistrzów, w fazie grupowej okazały się lepsze od Interu Mediolan, a w 1/8 finału wyeliminowały Milan. Dla Van der Vaarta liczy się jednak na razie to, że ponownie będzie mógł zagrać na Estadio Santiago Bernabeu. – Jestem szczęśliwy z losowania. Miałem nadzieję, że taki będzie jego rezultat, bo fantastycznie będzie wrócić do Madrytu. Mam tam wielu przyjaciół i wspaniale będzie zobaczyć ich wszystkich. To będzie wielki mecz, a tym lepiej dla nas, że rewanż gramy u siebie – przyznał Holender.
– Dla mnie to największy klub na świecie. Oczywiście Barcelona gra teraz najlepiej, ale gdy przyjeżdżasz na stadion Realu, to czujesz historię i to, jak wielki jest to klub. Bernabeu jest fantastyczne. Grałem tam przez dwa lata i przeżyłem wspaniałe chwile, więc powrót tam będzie spełnieniem moich marzeń – zapewnił Van der Vaart.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.