– Długo czekaliśmy na to mistrzostwo, w końcu się udało, to fantastyczna sprawa. Wszyscy w szatni się cieszą, śpiewają, jesteśmy niesamowicie szczęśliwi. Tytuł mistrzowski smakuje niesamowicie – powiedział Cezary Wilk. Mimo porażki w ostatnim meczu sezonu z Polonią Warszawa (0:2) na twarzy pomocnika Wisły Kraków gościł szeroki uśmiech.
– Dzisiaj przy tej publiczności grało się nam fantastycznie, ale zawiedliśmy, bo przegraliśmy to spotkanie, co nie powinno się nam przydarzyć. Stało się, ale z całego sezonu jestem zadowolony. Początek rozgrywek był bardzo trudny. Przełomowym momentem były zimowe przygotowania, dzięki czemu rozegraliśmy dobrą rundę rewanżową – stwierdził Wilk.
– Teraz jadę na zgrupowanie kadry pod Warszawą, tam spędzę cały urlop. Nie żałuję tego, bo lubię grać w piłkę, to sprawia mi radość. Jednak dzisiaj nie zastanawiam się jeszcze nad grą w reprezentacji. Mamy mistrzowską fetę i to mnie teraz interesuje. Później przyjdzie czas na przemyślenia i poważne podsumowania. Przede wszystkim liczę, że zdrowie dopisze, bo jeśli tak będzie, to wszystkie moje marzenia się spełnią zakończył defensywny pomocnik Wisły.
Trener stanowczo o pogłoskach łączących go z innym klubem: „To niemoralne”
Nienajlepsza sytuacja kieleckiej Korony podsyca pogłoski o potencjalnych szkoleniowcach, mogących przejąć ją w przyszłym sezonie. O plotkach tych wypowiedział się jeden z trenerów klubu 1. Ligi. Sprawdź, o kim mowa!
Karol Czubak: Jestem lepszym piłkarzem niż przed przenosinami do Lublina [WYWIAD]
Dopiero w wieku 25 lat zadebiutował w Ekstraklasie, choć wcześniej regularnie strzelał na jej zapleczu. Po nieudanym epizodzie w Belgii zdecydował się na przenosiny do Motoru Lublin, w barwach którego walczy o koronę króla strzelców i utrzymanie na najwyższym poziomie.