Nie było niespodzianki w sobotnim szlagierze ligi szkockiej. W słynnym Old Firm Derby Celtic pokonał na wyjeździe Rangersów (2:1) i zrobił kolejny krok w stronę zdobycia mistrzostwa kraju.
Brendan Rodgers poprowadził Celtic do zwycięstwa w derbach
Celtic był faworytem derbów, ale nie mogło być inaczej. The Bhoys to aktualnie najlepszy szkocki klub, natomiast Rangersi cały czas znajdują się na drodze prowadzącej do odbudowania dawnej potęgi. Na razie różnica pomiędzy obiema drużynami jest jednak spora i dlatego każdy inny wynik od wygranej podopiecznych Brendana Rodgersa na Ibrox Park określono by mianem niespodzianki.
Pomimo wszystkich przedmeczowych prognoz, zawody zaczęły się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już bowiem w 12. minucie wynik spotkania otworzył doświadczony Kenny Miller, który po wyłożeniu piłki ze skrzydła dopełnił formalności i na wślizgu skierował ją do siatki.
Goście odpowiedzieli jeszcze przed przerwą za sprawą trafienia Moussy Dembele. Jak się okazało, ostatnie słowo w tym meczu należało do piłkarzy Celtiku, a konkretnie do Scotta Sinclaira, który celnym uderzeniem z kilku metrów wykończył składną akcję całej drużyny.
Wynik zmianie już nie uległ i trzy punkty padły łupem faworyta. Celtic umocnił się na pierwszym miejscu w ligowej tabeli i z przewagą blisko dwudziestu „oczek” pewnie zmierza po tytuł. Rangersi zajmują drugą pozycję.