W meczu z AIK Solna w barwach Lecha zadebiutował nowy nabytek, Gambijczyk Kebba Ceesay. Były piłkarz szwedzkiego Djurgaardens zaliczył niezły występ.
– W moim poprzednim klubie grywałem i jako prawy, i jako środkowy obrońca. Bardziej czuję się środkowym, ale mogę robić i to, i to, grać na każdej pozycji – mówił po meczu Ceesay.
Piłkarz przyznał, że w trakcie meczu nie było mu łatwo nie tylko ze względu na dobrze grającego przeciwnika. – Miałem pewne problemy z komunikacją z kolegami, gdyż nie znam jeszcze polskiego. Potrafię tylko powiedzieć i zrozumieć „prawo” i „lewo”. Uczę się jednak – przyznał.
Zawodnik nie poznał jeszcze miasta, ale ciężko wypuszczać się na spacery, skoro nie ma się dziewczyny lub żony i całe życie podporządkowuje się piłce. – Ledwie się rozejrzałem, nie znam miasta. Sprawia jednak wrażenie ładnego. Nie mam nikogo, żadnej dziewczyny. Jestem sam, bo teraz skupiam się wyłącznie na futbolu, a nie na dziewczynach – stwierdził.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.