Wielka
niespodzianka w Marsylii była bardzo blisko! W klasyku ligi
francuskiej Olympique grający przed własną publicznością
zremisował 2:2 z Paris Saint-Germain. Drużyna gości uratowała się
przed porażką dzięki bramce zdobytej tuż przed końcem spotkania!
Foto: Reuters
Niedzielny
hit dziesiątej kolejki Ligue 1 rozpoczął się bardzo dobrze dla
Olympique Marsylia. Gospodarze meczu rozgrywanego na Stade Velodrome
w 16. minucie wyszli na prowadzenie po świetnym strzale pomocnika
Luiza Gustavo z dystansu.
PSG
potrafiło dość szybko odrobić stratę. W 33. minucie gry Adrien
Rabiot podał w polu karnym do Neymara, a Brazylijczyk płaskim
uderzeniem zaskoczył bramkarza Steve’a Mandandę. Dla gwiazdora
paryskiej drużyny to już siódmy gol strzelony w Ligue 1.
Po
przerwie w Marsylii działo się bardzo wiele. 12 minut przed końcem
regulaminowego czasu gry rezerwowy Clinton N’Jie wygrał z Rabiotem
walkę o piłkę, a następnie precyzyjnie dograł w pole karne. Tam
świetnie zachował się Florian Thauvin, który efektownym strzałem
z powietrza dał Olympique prowadzenie 2:1.
W
87. minucie boisko musiał opuścić Neymar. Brazylijczyk został
sfaulowany przez Lucasa Ocamposa w okolicach środka boiska.
Sfrustrowany napastnik PSG błyskawicznie podniósł się z murawy i
odepchnął Argentyńczyka. Arbiter pokazał obu piłkarzom żółte
kartki – dla Neymara było to jednak już drugie takie upomnienie w
tym spotkaniu.
Wydawało
się, że grająca w dziesiątkę drużyna trenera Unaia Emery’ego
nie zagrozi już bardzo dobrze dysponowanym gospodarzom. Goście ze
stolicy Francji uratowali jednak remis, co jest zasługą błysku geniuszu
Edinsona Cavaniego.
W
drugiej minucie doliczonego czasu gry Urugwajczyk znakomitym
uderzeniem z rzutu wolnego pokonał Mandandę. Po strzale Cavaniego
piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki, a później wpadła do
bramki. Fenomenalny strzał napastnika PSG i to w tak ważnym
momencie!
Pomimo
straty punktów w Marsylii zespół z Paryża nadal jest liderem ligi
francuskiej. Obecnie PSG ma cztery „oczka” przewagi nad drugim w
tabeli AS Monaco.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.