Reprezentant Anglii, z kadrą Albionu uczestnik finałów mistrzostw Europy 2012, Andy Caroll w jednym z ostatnich wywiadów odniósł się do swojej kariery w Liverpool FC, skąd został wypożyczony przed sezonem.
– Nigdy nie dostałem prawdziwej szansy w Liverpoolu – powiedział. – Powiedzieli mi, że muszę odejść, by regularnie grać w piłkę. Wtedy Sam Allardyce zgłosił się po mnie i zaoferował przejście. Nie musiałem się nad nim długo zastanawiać, bo wiedziałem, że nie byłem w planach nowego menedżera Brendan Rodgers. On ma swoje zdanie i nie pokładał we mnie większych nadziei – powiedział.
Caroll trafił do Liverpoolu 31 stycznia 2011 roku z Newcastle za 35 milionów funtów co ustanowiło go najdroższym graczem w historii klubu i najdroższym angielskim piłkarzem. Władze The Reds pozwoliły sobie na taki wydatek po sprzedaży do Chelsea FC Fernando Torresa. Dla LFC zagrał w 44 meczach i zdobył 6 bramek.
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.