Gdyby prezesem Polonii Warszawa wciąż był Józef Wojciechowski, Edgar Cani trafiłby najpewniej do Klubu Kokosa i nie miał prawa jego opuszczenia. Dzisiaj Czarnymi Koszulami zawiaduje o wiele mniej rozrzutny Ireneusz Król, który nie może pozwolić sobie na taką ekstrawagancję.
Albański zawodnik po zakończeniu poprzedniego sezonu ulotnił się z Warszawy. Nie było z nim kontaktu, nikt nie wiedział, co się z nim dzieje. Sezon wystartował, Polonia zaczęła bardzo dobrze, aż w końcu przy Konwiktorskiej nagle znów stawił się Cani. Zdziwienie wszystkich w klubie było ogromne, ale to zwiększyło się w momencie, gdy zamiast ukarać piłkarza i odsunąć od drużyny, prezes nakazał trenerowi stawianie na Albańczyka.
Jak informuje więc dziennik Fakt, Cani będzie dostawał kolejne szanse w następnych meczach.
Ireneusz Król i szkoleniowiec Polonii świetnie zdają sobie sprawę, że odsyłając napastnika na ławkę rezerwowych gwałtownie zmniejszą jego szansę na zmianę klubu w zimowym oknie transferowym. Ewentualna sprzedaż Albańczyka pozwoliłaby zaoszczędzić krocie na jego kontrakcie, dlatego Stokowiec już odbył z całym zespołem rozmowę na temat przyszłości Caniego w zespole Polonii – czytamy w Fakcie.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.
Bartosz Nowak ponownie bez powołania. Tak zareagował
Marcel Wędrychowski wyjawił jak Bartosz Nowak zareagował na brak powołania do kadry. 33-latek zareagował spokojem, ale dla reprezentacji mógłby być jokerem w trudnych momentach.