Przejdź do treści
Calvert-Lewin strzela jak na zawołanie.

Ligi w Europie Premier League

Calvert-Lewin strzela jak na zawołanie.

Do miasta Beatlesów trafił przed czterema laty, jednak do tej pory  zwykle fałszował. Kibice Evertonu oczekiwali od niego zdecydowanie więcej – warto było poczekać.


Dominic Calvert-Lewin (foto: Reuters)

To znamienne, że w trakcie obecnego sezonu 22-letni Anglik strzelił w Premier League 11 goli, czyli dokładnie tyle samo, ile w trzech poprzednich kampaniach łącznie. Zaczął od jednego trafienia w rozgrywkach 2016-17, następnie stopniowo powiększał dorobek do czterech i sześciu goli w kolejnych sezonach. Niektórzy mogli uznać, że to całkiem niezłe liczby jak na nastolatka, jednak napastnika zawsze rozlicza się z bramek i nic dziwnego, że notowania Dominica Calverta-Lewina na Goodison Park nie były najwyższe. Co więcej, przed startem bieżącej kampanii coraz głośniej mówiło się o tym, że kilkanaście najbliższych miesięcy zadecyduje o przyszłości piłkarza w Evertonie. 


PAPIERY NA GRANIE

Wysoko zawieszona poprzeczka dla snajpera The Toffees nie mogła dziwić, ponieważ jest wychowankiem jednej z najsłynniejszych i najbardziej płodnych akademii w całej Anglii. Jeśli ktoś wywodzi się ze szkółki Sheffield United, musi stawić czoło oczekiwaniom. To właśnie z Bramall Lane wywodzą się tacy piłkarze jak Kyle Walker, Phil Jagielka czy Harry Maguire. Pierwszy i ostatni zaliczają się do pierwszej piątki najdroższych obrońców w historii futbolu, a Jagielka przez kilkanaście lat zaliczał się do grona czołowych stoperów ligi. 

To jednak nie wszystko. Z tego samego pnia wywodzą się David Brooks oraz Aaron Ramsdale, którzy przepychają się coraz odważniej łokciami w elicie. Kimś takim jest również Calvert-Lewin. Od dawna mówiono o nim, że ma papiery na poważne granie i w końcu udało mu się to potwierdzić. W Sheffield mogli z kolei odetchnąć, ponieważ chłopak, który już w wieku siedmiu lat poprowadził kolegów do zwycięstwa w lidze dziecięcej, a po ukończeniu szesnastego roku życia otrzymał specjalne stypendium, nie skończy jako niespełniony talent. 

O Angliku z roku na rok było coraz głośniej, a przełomem w jego karierze miał być 2017, kiedy to wraz z kolegami sięgnął po złoto mistrzostw świata do lat 20. W meczu finałowym z Wenezuelą strzelił zwycięskiego gola. Wydawało się, że taki sukces nada rozpędu jego karierze. Były to jednak płonne nadzieje, młody Dominic musiał czekać kolejne dwa lata, by jego potencjał w pełni się ujawnił.

Określenie Calverta-Lewina mianem niewypału, tylko dlatego, że na przestrzeni ostatnich sezonów nie strzelał tylu goli, ilu się po nim spodziewano, byłoby sporym nadużyciem. W ciągu trzech kampanii dołożył bowiem jedenaście asyst i bardzo często uczestniczył w kreowaniu akcji Evertonu. Nie był typem lisa pola karnego, który czeka aż koledzy wykonają za niego całą robotę. I być może to był właśnie jego problem. – Jeśli grasz na dziewiątce, jesteś rozliczany z tego, ile masz goli na koniec sezonu. Nie ma znaczenia, czy grałeś dobrze, czy miałeś spory wkład w zwycięstwa. To bramki są tym, co się liczy – powiedział piłkarz podczas rozmowy z „The Athletic”.

Problem w tym, że kolejni menedżerowie nie potrafili znaleźć recepty na rozwiązanie zagadki nieskuteczności Anglika. Nie pomagali mu także koledzy. Gylfi Sigurdsson, który jeszcze w poprzednim sezonie był głównym rozgrywającym Evertonu, obsługiwał partnera z formacji ataku nad wyraz rzadko. Jak wyliczył serwis Opta, w trzech pierwszych spotkaniach poprzedniej kampanii wykonał podanie otwierające drogę do bramki zaledwie… trzy razy. Dla porównania, w tym samym czasie Jamie Vardy dostał aż 13 takich piłek od Jamesa Maddisona, a Diogo Jota obsłużył Raula Jimeneza aż 35-krotnie! Przy takich liczbach, napastnik nie miał z czego żyć, tyle że problem leżał nie tylko w kolegach i główkujących nad tym stanem rzeczy trenerach, ale również w samym 22-latku. Udało to się jednak odkryć dopiero pod koniec ubiegłego roku.


BĄDŹ NAPASTNIKIEM
Sztuki tej dokonali do spółki Duncan Ferguson, legendarny piłkarz Evertonu, który objął stery pierwszej drużyny po Marco Silvie, a także jego następca, równie słynny, ale już w skali światowej, szkoleniowiec – Carlo Ancelotti. Pierwszy zostawał z napastnikiem po zajęciach i ćwiczył indywidualnie poruszanie się po boisku, ze szczególnym uwzględnieniem pola karnego rywala. Drugi zauważył, że Calvert-Lewin zalicza zbyt dużo kontaktów z piłką poza obrębem szesnastki drużyny przeciwnej, a to z automatu pozbawia go szans na znalezienie drogi do bramki. Ancelotti, który w trakcie kariery piłkarskiej grał z wieloma wybitnymi napastnikami, a następnie prowadził ich jako trener, od razu dostrzegł, że zmiany są niezbędne. – Dominic ma spore rezerwy w sposobie poruszania się bez piłki – stwierdził Włoch. – Na pewno nie jest zawodnikiem samolubnym, ale podczas meczu porusza się we wszystkich kierunkach, do przodu, do tyłu, w prawo i lewo. Powinien skupić się zdecydowanie na polu karnym i zdobywaniu goli.

Recepta najprostsza ze wszystkich, a podziałała. Po tym można poznać klasę trenera, który nie wymyśla koła od nowa, a po prostu ustawia je na drodze, po której może się swobodnie toczyć. O tym, że rady Ancelottiego i treningi z Fergusonem przyniosły skutek najlepiej świadczy fakt, że Calvert-Lewin od momentu zmiany menedżera w Evertonie zaczął strzelać jak na zawołanie. Na boisku jest dynamiczniejszy, lepiej się ustawia, a przez to, że pilnuje pozycji, ma dużo więcej okazji, by dopaść do piłki i posłać ją do siatki. Od momentu zwolnienia Silvy, Anglik zdobył już dziewięć goli. Jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę zdobytych bramek od tego momentu, ustępuje w lidze tylko Sergio Aguero. 

– Carlo dodał mi pewności siebie i wskazał rzeczy, które powinienem poprawić. Teraz nie myślę za dużo na boisku, koncentruję się na swojej robocie. To samo zresztą dotyczy treningów z Duncanem. Czuję się trochę jak student podczas meczów, bo cały czas się uczę. Wciąż mam sporo do poprawienia – twierdzi Calvert-Lewin. Przed napastnikiem Evertonu otworzyły się drzwi, które dają mu nowe możliwości. Jedną z nich jest między innymi powołanie do reprezentacji na Euro 2020, co przy okazji pomoru innych angielskich napastników jest bardzo realne. Harry Kane i Marcus Rashford są kontuzjowani, Vardy z kadry zrezygnował, a to oznacza, że Calvert-Lewin, obok Danny’ego Ingsa wyrasta na czołową angielską armatę.

GRZEGORZ GARBACIK

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 7/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie Premier League

Dramat Evertonu! City wyszarpało remis w samej końcówce

Szalony mecz obejrzeli kibice na Hill Dickson Stadium! Everton FC prowadził już z Manchesterem City 3:1, by ostatecznie tylko zremisować.

4th May 2026 Hill Dickinson Stadium, Liverpool, England Premier League Football, Everton versus Manchester City Kiernan Dewsbury-Hall of Everton wins the ball from Nico Gonzales of Manchester City DavidxBlunsden
2026.05.04 Liverpool
pilka nozna , liga angielska
Everton - Manchester City 
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Cudowny gol Doku! Mistrzostwo coraz bliżej Manchesteru [WIDEO]

Jeremy Doku oddał kapitalny strzał i wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie.

Cudowny gol Doku! Mistrzostwo coraz bliżej Manchesteru [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

City rozpoczyna pościg z Arsenalem [LIVE]

Mający dwa mecze do rozegrania mniej, Manchester City rozpoczyna pościg w tabeli Premier League za Arsenalem. Na pierwszy ogień idzie Everton FC.

LONDON, ENGLAND - APRIL 25: Bernardo Silva of Manchester City and Erling Haaland of Manchester City after the Emirates FA Cup Semi Final match between Manchester City and Southampton on April 25, 2026 in London, England. (Photo by Pedro Porru/MB Media/Getty Images)
2026.04.25 Londyn
Pilka nozna Puchar Anglii
Manchester City - Southampton
Foto Pedro Porru/MB Media/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]

Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.

Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Co za precyzja! Bramka Mainoo zadecydowała o losach Bitwy o Anglię [WIDEO]

Manchester United pokonał na Old Trafford Liverpool 3:2, a decydującą bramkę tego spotkania zdobył Kobbie Mainoo. Zobacz nagranie z tego trafienia!

Kobbie Mainoo of Manchester United scores to make it 3-2 during the Premier League match Manchester United vs Liverpool at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 03 May 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 5/3/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.05.03 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Liverpool FC
Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej