Były reprezentant Polski krytykuje gigantów Ekstraklasy. „Zakrawa na kpinę”
Radosław Kałużny w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet wyraził swoją opinię odnośnie dwóch polskich drużyn. Na tapet wziął styl gry Rakowa Częstochowa oraz obecną sytuację Legii Warszawa.
51-latek dał do zrozumienia, że na pewno nie jest wielkim fanem aktualnego sposobu gry Medalików. Pokusił się nawet o nazwanie go „antyfutbolem.”
– Raków odskoczył teraz reszcie stawki na cztery punkty, ale jeśli mam być szczery… Styl, w jakim gra drużyna z Częstochowy… No nie idzie na to patrzeć. Momentami to jest antyfutbol. Zgadzam się – tracą mało bramek, ciężko ich ukłuć, ale męczą. Przeciwników i kibiców. (śmiech). Nieprzyjemny zespół, który umie dobrze się bronić, bo Marek Papszun pod tym względem go poukładał. I w ten sposób ciuła punkty – stwierdził.
Z kolei w sprawie Legii odniósł się do pozycji Wojskowych w tabeli Ekstraklasa. Jego zdaniem, stołeczny klub ze swoim potencjałem powinien zajmować zdecydowanie wyższe miejsce na ligowym podwórku.
– Legii zostało jedynie zdobycie pucharu, bo w lidze praktycznie się już nie liczy, co zakrawa na kpinę, gdy popatrzy się na potencjał tego zespołu, milionowe transfery i tak dalej. Jagiellonia ma budżet 72 razy mniejszy, a dużo lepiej wygląda i dużo lepiej gra. Puchar to ostatnia i jedyna szansa, żeby załapać się do Europy – powiedział 41-krotny reprezentant Biało-Czerwonych.
Widzew Łódź odniósł pewne zwycięstwo w spotkaniu, które może – choć nie musi – w ostatecznym rozrachunku przesądzić o tym, kto spadnie z Ekstraklasy. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje meczu.
Ważne zwycięstwo Widzewa! Łodzianie rozbili rywala w walce o utrzymanie [WIDEO]
Parafrazując znanego mema, Widzew Łódź powiedział w sobotę: „Ekstraklaso, ja jeszcze żyję”. Podopieczni Aleksandara Vukovicia pokonali Lechię Gdańsk, która wyrasta na jednego z głównych kandydatów do spadku.
Już za chwilę drużyna Aleksandara Vukovicia będzie chciała zrehabilitować się za porażkę z Legią 0:1. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić również Lechia, która przegrała w poniedziałek z Radomiakiem 1:3. Jedno jest pewne, kto przegra, znajdzie się w strefie spadkowej. Zapraszamy na relację LIVE!
Raków gra brzydko ale skutecznie