Były pomocnik m.in. Barcelony i Arsenalu Londyn, Emmanuel Petit uważa, że jego byłemu klubowi trudniej będzie wywalczyć w sobotę triumf w Lidze Mistrzów niż w 2009 roku, gdy także przyszło mu się zmierzyć z Manchesterem United. Francuz liczy jednak na zwycięstwo „Dumy Katalonii”.
Były reprezentant „Trójkolorowych” na łamach dziennika „L’Equipe” przewiduje, że sobotnie starcie finałowe nie rozstrzygnie się w regulaminowanym czasie gry. – Myślę, żę po 90 minutach będzie remis, a Barcelona zdoła wygrać jeszcze przed rzutami karnymi – ocenił 40-latek, który wielokrotnie mierzył się w przeszłości z drużyną „Czerwonych Diabłów” i podchodzi do jej gry z wielkim szacunkiem.
– Jeśli ktokolwiek miałby obecnie pokonać Barcelonę, to byłby to właśnie Manchester United – podkreślił Petit. – Dysponują wielką siłą fizyczną, inteligentną taktyką oraz umiejętnością radzenia sobie z przeciwnikiem. Na Wembley będą chcieli to wykorzystać.
– By zwyciężyć, Manchester musi wygrać batalię o posiadanie piłki. Jeśli podobnie jak dwa lata temu będzie tylko obserwować grę Barcelony, nie będzie miał żadnych szans – zakończył Francuz.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.