Jeden z najlepszych piłkarzy Polonii Warszawa wytoczył przeciwko niej najcięższe działa. – Jestem wściekły, w Polonii nie szanuje się ani mnie, ani mojej rodziny – mówi rozżalony.
Bruno: Gramy drugi mecz w tym sezonie u siebie i po raz drugi moja rodzina, która przyleciała specjalnie, żeby mnie zobaczyć na boisku, ma problemy z wejściem na stadion. Mokli pod bramą, bo nikt nie wiedział, gdzie mogą odebrać bilety.
Sprawa nie kończy się jednak na problemach z odebraniem biletów. Rodzinie piłkarza zarezerwowano wejściówki, ale jak się okazało – zwykłe, a nie VIP-owskie.
– Chyba moja najbliższa rodzina zasługuje na to, by oglądać mecze z moim udziałem w dobrych warunkach? – pyta rozgoryczony pomocnik Polonii. – Przed Lechią w ogóle nie było dla nich wejściówek. Wydałem 400 złotych, by mogli na żywo zobaczyć inaugurację sezonu – żali się piłkarz.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.