Tego chyba nikt się nie spodziewał. Reprezentacja Brazylii w swoim ostatnim meczu grupowym podczas Copa America przegrała z Peru (0:1) i odpadła z dalszej rywalizacji.
Brazylijscy kibice nie mogli uwierzyć w klęskę swojej drużyny
Tegoroczny turniej od początku nie układał się po myśli Canarinhos, którzy na inaugurację zremisowali z Ekwadorem (0:0) i chociaż w drugim spotkaniu pokonali Haiti aż (7:1), to ich gra nie rzucała na kolana. Jak się okazało, w ostatniej kolejce Brazylijczyków zaskoczyli Peruwiańczycy, którzy odnieśli skromne zwycięstwo i wyrzucili faworyta za burtę Copa America.
Rozstrzygnięcie zapadło na kwadrans przed końcem zawodów, kiedy to Raul Ruidiaz wykorzystał dobre dośrodkowanie z boku boiska i pokonał bramkarza Brazylijczyków. Problem w tym, że Peruwiańczyk skierował piłkę do siatki ręką i gol nie powinien zostać uznany. Sędzia gwizdka jednak nie użył i ogromna niespodzianka stała się faktem.
Odpadnięcie Brazylii już po trzech meczach fazy grupowej to sensacja dość sporego kalibru. Po raz ostatni nie udało im się bowiem awansować do fazy play off w 1987 roku.
Brazylia – Peru 0:1 (0:0) 0:1 – Ruidiaz (75′)
***
W drugim meczu tej grupy Ekwador rozgromił Haiti (4:0) i zajmując drugie miejsce w grupie, także awansował do następnej fazy turnieju. Pierwszą lokatę zajęli z kolei Peruwiańczycy, którzy zakończyli fazę grupową bez porażki.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.