Brazylia przegrała finał mundialu do lat 20! Serbowie mistrzami świata
Reprezentacja
Serbii triumfatorem mistrzostw świata do lat 20! W finale turnieju
rozgrywanego w Nowej Zelandii podopieczni Veljko Paunovicia po
dogrywce wygrali 2:1 z Brazylią.
Kibice reprezentacji Brazylii nie mieli w sobotę powodów do radości
Za
zdecydowanych faworytów sobotniego finału rozgrywanego w Auckland
uchodzili Brazylijczycy. Ostatecznie jednak Canarinhos musieli
zadowolić się tylko srebrnymi medalami, a mistrzowski tytuł po raz
pierwszy w historii zdobyła reprezentacja Serbii.
Na
pierwszego gola w meczu finałowym kibice musieli czekać aż do 70.
minuty. Właśnie wtedy Stanisa Mandić wykorzystał dośrodkowanie
Nemanji Maksimovicia i wyprowadził Serbów na prowadzenie. Odpowiedź
Brazylii była jednak błyskawiczna: zaledwie trzy minuty później
Andreas Pereira przeprowadził kapitalną indywidualną akcję i
posłał piłkę do siatki.
Do
końca regulaminowych 90 minut żadna nie stron nie zdołała
przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Do wyłonienia
mistrza świata do lat 20 konieczna więc była dogrywka.
W
niej lepsza okazała się drużyna z Europy. W 118. minucie gry
Andrija Żivković podał prostopadle do Maksimovicia, a ten z zimną
krwią wykorzystał sytuację sam na sam z brazylijskim bramkarzem.
Dla
Serbii to pierwszy w historii tytuł mistrza świata w tej kategorii
wiekowej. W 1987 roku reprezentacja Jugosławii wygrała mundial do
lat 20 rozgrywany w Chile. Zawodnikami tamtej złotej drużyny byli
m.in. Davor Suker, Predrag Mijatović oraz Robert Prosinecki.
Jakub Moder przeszedł operację kolana. Są informacje o stanie zdrowia Polaka
Jakub Moder ponownie musiał zmierzyć się z problemami zdrowotnymi. Polski pomocnik przeszedł zabieg kolana, jednak według najnowszych informacji sytuacja nie jest poważna i zawodnik powinien niedługo wrócić do treningów.
Mistrz świata 2022 zostaje w domu. Obrońca tytułu ogłosił szeroką kadrę
Selekcjoner reprezentacji Argentyny ogłosił szeroką, 56-osobową kadrę na MŚ 2026. Na liście zabrakło m.in. członka mistrzowskiej kadry sprzed czterech lat, Paulo Dybali.