Za nami kolejne spotkania w Copa America. Bardzo przeciętnie turniej rozpoczęła reprezentacja Brazylii, która zmierzyła się z Ekwadorem. Faworyci do ostatecznego zwycięstwa w całym turnieju jedynie bezbramkowo zremisowali.
Obydwie drużyny rywalizują w grupie B. Reprezentacja Brazylii w Copa America zawsze jest uważana za jednego z faworytów do ostatecznego triumfu.
Jednak tym razem drużyna prowadzona przez Dungę przystąpiła do turnieju w mocno okrojonym składzie. Brazylijczycy muszą radzić sobie przede wszystkim bez Neymara, ale również bez takich zawodników, jak David Luiz, Marcelo, czy też Luiz Gustavo.
Tym samym Dunga w meczu z Ekwadorem musiał postawić na nieco eksperymentalny skład. Ostatecznie reprezentacja Brazylii zawiodła i jedynie bezbramkowo zremisowała ze znacznie niżej notowanym rywalem.
Co więcej, to Ekwador miał najlepszą sytuację do zdobycia bramki. W 66. mnucie piłka wpadła do brazylijskiej bramki, ale arbiter nie uznał gola, gdyż uznał, że futbolówka przekroczyła wcześniej linię końcową.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.