To było czyste szaleństwo. Tuż po ostatnim gwizdku sędziego w meczu pomiędzy Bournemouth i Boltonem, setki, a następnie tysiące kibiców wbiegło na boisko. Razem z piłkarzami świętowali oni historyczny, bo pierwszy awans swojej drużyny do Premier League.
Uczestnikiem tej wielkiej radości był oczywiście Artur Boruc, który przez cały sezon spisywał się znakomicie i był jednym z głównych architektów awansu Wisienek do elity.