Nie było niespodzianki w pierwszym niedzielnym spotkaniu Bundesligi. Borussia M’Gladbach pokonała na swoim terenie Union Berlin (4:1).
Borussia M’Gladbach wywalczyła cenne trzy punkty (fot. Reuters)
Po tym jak swój ligowy mecz wygrał Bayer Leverkusen, piłkarze Borussii M’Gladbach doskonale wiedzieli, że w trakcie niedzielnego starcia z Unionem nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów. Gra toczyła się bowiem o niezwykle wysoką stawkę, którą był bilet do następnej edycji Champions League. Walczono więc nie tylko o prestiż, ale także spore pieniądze.
Gospodarze byli faworytami spotkanie i już pierwsze minuty pokazały, że Rafała Gikiewicza czeka pracowite popołudnie. Polski bramkarz wytrwał z czystym kontem przez nieco ponad kwadrans. Wtedy w jego pole karne wpadł Florian Neuhaus, który przy biernej postawie obrońców zdołał oddać strzał. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wtoczyła się do siatki
Goście z Berlina nie byli w stanie złapać odpowiedniego rytmu i w kolejnym meczu prezentowali się bardzo słabo. Borussia nie potrzebowała drugiego zaproszenia i jeszcze przed przerwą podwyższyła prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Marcus Thuram, który znalazł się kompletnie niepilnowany w polu karnym Unionu i po dobrej wrzutce, uderzeniem głową pokonał Gikiewicza.
Po zdobyciu gola czarnoskóry piłkarz Borussii przyklęknął na kolano, co było jasnym nawiązaniem do tego, co aktualnie dzieje się w Stanach Zjednoczonych. Po zabiciu przez policjanta George’a Floyda w Minneapolis od kilku dobrych dni trwają zamieszki, a gest Thurama był oczywistym nawiązaniem do tego, co przed laty zrobił Colin Kaepernick.
Powerful moment here at Borussia-Park as Marcus Thuram takes the knee after scoring.@borussia_en are now two nil up just before the break.
Niedługo po zmianie stron nadzieję w serca kibiców Unionu wlał Sebastian Andersson, jednak odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Kilka minut później dublet ustrzelił Thuram i wszystko wróciło do stanu normalności.
Borussii wciąż było mało, a skoro rywal się nie opierał, to został skarcony po raz kolejny. W 81. minucie raz jeszcze nie popisali się obrońcy gości, którzy nie zauważyli, że samotnie na dziesiątym metrze przed bramką stoi Alassane Plea. Wystarczyło więc, by otrzymał on dobre podanie i strzałem przy słupku dopełnił formalności. Nokaut!
Dzięki wygranej Borussia przesunęła się w tabeli Bundesligi na trzecie miejsce, wyprzedzając Bayer i RB Lipsk, który dopiero rozegra swój mecz.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.