Boruc dla PN: Nie ma co się biczować. Przed nami San Marino
– Mecz z Ukrainą nie był przyjemny dla nikogo. Mleko zostało rozlane, ale nie będziemy z tego powodu płakać – w rozmowie z PilkaNozna.pl powiedział Artur Boruc. – We wtorek czeka nas kolejne spotkanie i na nim się koncentrujemy – dodał bramkarz reprezentacji Polski.
– Polska drużyna narodowa jest tak słaba jak widzieliśmy w piątek?
– Nie uważam, że jesteśmy słabi. Sądzę nawet, że mamy dobry zespół. Piłka nożna to sport, w którym dzieją się różne rzeczy. Spotkanie z Ukrainą nas zweryfikowało, ale zostawmy już ten temat. We wtorek kolejny mecz, o nim porozmawiajmy.
– Naprawdę nie ma pan nic do powiedzenia kibicom po piątkowej klęsce? Wielu z nich przejechało całą Polskę by wspierać biało-czerwonych, a w zamian przeżyli wstyd i ogromne rozczarowanie…
– Obraz gry jaki był wszyscy widzieli. Czy to naprawdę wymaga komentarza? Nie wiem co mam powiedzieć. Mam nadzieję, że mimo wszystko kibice się od nas nie odwrócą i tak jak zawsze będą z nami na dobre i na złe.
– Po przegranym Euro 2012 reprezentacja Polski jest na najlepszej drodze, aby przegrać także eliminacje mistrzostw świata. Kibice są z wami zatem ostatnio przede wszystkim na złe, a gdzie pozytywy?
– Trzeba ich poszukać, bo jakieś na pewno są i na nich powinniśmy się teraz skupiać.
– Przyjechałeś na zgrupowanie kadry po wygranym 3:1 meczu z Liverpoolem. Kamil Glik po wygranej z Lazio, Grzegorz Krychowiak po strzelonej niedawno zwycięskiej bramce w starciu z PSG, Robert Lewandowski jako najlepszy strzelec Bundesligi. Rozpoczyna się mecz drużyny narodowej i okazuje się, że nie istniejecie.
– Myślę, że nie można rozpatrywać tego w tych kategoriach. Przyjeżdżając na kadrę staramy się jak najlepiej wykonywać swoją robotę, ale to jest sport, dlatego nie zawsze nam wychodzi. Występy w klubie i w reprezentacji to nie to samo.
– A może kiepska postawa drużyny narodowej to wina dziennikarzy? Za każdym razem kiedy przedstawiamy was jako faworytów to przegrywacie…
– Nie wiem, może usiądźcie i o tym porozmawiajcie.
– Dlaczego ty nie chcesz rozmawiać o przyczynach piątkowej porażki?
– Bo to już nie ma sensu. Naprawdę, nie ma co się biczować. Mecz z Ukrainą strasznie zawaliliśmy, ale przestańmy już to roztrząsać. Było, stało się się, trudno.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.