Bordeaux zostało zdegradowane do trzeciego poziomu rozgrywkowego we Francji. Możliwe nawet, że klub ogłosi ostateczną upadłość i zniknie z francuskiej mapy piłkarskiej.
Girondins Bordeaux w sezonie 2021-22 spadło do Ligue 2 i w nadchodzącej kampanii mieli występować na zapleczu francuskiej elity. Niestety w przeciągu kolejnych tygodni „Żyrondyści” zanotowali kolejny spadek, tym razem bez aspektu sportowego. Wskutek problemów finansowych klub został zdegradowany do National 1, czyli trzeciego szczebla rozgrywkowego we Francji.
Wpływy klubu nie są wystarczające, aby płynność finansowa mogła zostać zachowana. Obecnie Girondins Bordeaux ma aż 40 milionów długu i perspektywa finansowa jest tragiczna.
Konsekwencje mogą być znacznie większe. Według dziennikarza Clementa Carpentiera, sytuacja Bourdeaux jest na tyle trudna, że klub może jeszcze ogłosić kompletną upadłość. Oznacza to, że klub zniknie całkowicie z profesjonalnej piłki.
Bordeaux to jeden z najbardziej utytułowanych klubów we Francji. „Żyrondyści” sięgali po krajowy tytuł sześć razy. Ostatni raz byli na szczycie w sezonie 2008-09.
Pod znakiem zapytania stoi przyszłość Rafała Strączka, który tego lata przeniósł się do Bordeaux ze Stali Mielec.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.