– Chciałem być prezesem PZPN, poparło mnie 16 inteligentnych, wygrał Grzegorz Lato – ma rower, pedałuje. Mnie jest dobrze tak, jak jest – mówi sobotniemu „Przeglądowi Sportowemu” Zbigniew Boniek.
Były reprezentant Polski mówi w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego wprost: nie palę się do pracy w PZPN! A wielu przeciwników Grzegorza Laty, z Janem Tomaszewskim na czele, właśnie Bońka widziałoby na stanowisku kierowniczym w piłkarskiej centrali.
– Nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą. Czasem lubię zaproponować swoją osobę. Chciałem być prezesem PZPN, poparło mnie 16 inteligentnych, wygrał Grzegorz Lato – ma rower, pedałuje – mówi Boniek.
Na pytanie, czy już nie chce zostać prezesem odpowiada proste i stanowcze „nie chcę!”…
Lechia Gdańsk objęła prowadzenie w 20. minucie spotkania z Cracovią Po strzale Rifeta Kapicia piłka odbiła się od Oskara Wójcika, co zaskoczyło Sebastiana Madejskiego.