Tuż przed meczem Polski z Rosją swoje krytyczne zdanie na temat ekipy Franciszka Smudy wyraził na łamach niemieckiego magazynu Kicker Zbigniew Boniek. Były piłkarz Juventusu wciąż nie może przeboleć straty punktów w meczu otwarcia.
– Polska reprezentacja ma kilku bardzo mocnych piłkarzy: przede wszystkim graczy Borussii Dortmund – Błaszczkowskiego, Lewandowskiego i Piszczka oraz bramkarza – Szczęsnego. To nie jest jednak drużyna. Pokazał to mecz otwarcia. Jak można było zwycięstwo w takim meczu wypuścić z rąk? To było niemożliwe, żeby nie wygrać z Grecja – przyznał Boniek w rozmowie z Kickerem.
Były selekcjoner polskiej kadry przyznał jednocześnie, że duże wrażenie zrobiła na nim gra drugiego gospodarza – Ukrainy. – Ukraina bardzo mnie zaskoczyła. Muszę przyznać, że nie pokładałem nadziei w tym zespole. Błochin zbudował jednak ekipę, która okazała się jednością – ocenił.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.